Zawodnicy Widzewa Łódź i Zawiszy Bydgoszcz w 1. kolejce T-Mobile Ekstraklasy rozczarowali swoich kibiców. Piłkarze obu zespołów długo nie muszą czekać na możliwość poprawienia humorów, ponieważ w piątek o godz. 20:45 zmierzą się w bezpośrednim starciu.
Obie drużyny nie popisały się w inaugurującej sezon kolejce. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego przegrali wysoko w Warszawie z miejscową Legią, natomiast zawodnicy Ryszarda Tarasiewicza zaliczyli nieudany powrót do ekstraklasy, przegrywając z Jagiellonią Białystok 0:1. Słabe wyniki w pierwszych meczach spowodowały, że zespoły znajdują się wśród trzech najgorszych drużyn ligi.

Widzew Łódź boryka się z niemałymi problemami. Od dłuższego czasu ma kłopoty finansowe, a teraz dochodzą również problemy ze skompletowaniem składu. W meczu prawdopodobnie ujrzymy parę środkowych obrońców Rafał Augustyniak – Piotr Mroziński, która zastąpi Phibela oraz Abbesa. W spotkaniu z Zawiszą może zadebiutować nowo pozyskany Łotysz, Eduards Visjakovs. Do tej paczki trener Mroczkowski powinien dorzucić kilku dzieciaków, którzy wcześniej brylowali na polskich boiskach.
W kadrze Zawiszy znajdziemy kilku byłych zawodników Widzewa Łódź. To przede wszystkim Brazylijczyk Hermes, doświadczony pomocnik, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy łódzkiego Widzewa, Sebastian Dudek oraz Piotr Kuklis, który również zaliczył występy w RTS-ie. W meczowej osiemnastce są Igor Lewczuk oraz Herold Goualon, którzy w pojedynku z Jagiellonią narzekali na urazy. Bydgoszczanie mogą być również zmęczeni pucharowym spotkaniem z Lechem Rypin, z którym we wtorek wygrali 2:0.
– Dostaną szansę ci, którzy pracowali przez cały okres przygotowań. Liczę, że para Rafał Augustyniak – Piotr Mroziński sprosta odpowiedzialności. Może Lewon Hajrapetian zagra już w wyjściowej jedenastce. Chcemy, by podczas łódzkiej premiery sezonu gole strzelali tylko gospodarze. Zawisza zaczął od wpadki u siebie. Ma wielu doświadczonych zawodników, choćby ekswidzewiaków Sebastiana Dudka czy Piotra Kuklisa, którzy będą starali pokazać się z jak najlepszej strony, ale beniaminek też jest zespołem w budowie i z pewnością nie można go porównywać do Legii – powiedział trener Widzewa Łódź, Radosław Mroczkowski.
Arbitrem spotkania będzie Szymon Marciniak.











