Sezon się skończył, Śląsk Wrocław został mistrzem i to jest właściwie najważniejsza informacja. Czekaliśmy z tym komentarzem do ostatniej kolejki tak długo nie dlatego, że się obijamy, a dlatego, że musieliśmy ochłonąć.
Zaraz po końcowym gwizdku spotkania w Krakowie kibice Śląska mogli rozpocząć świętowanie. Oni się cieszyli, bezstronni obserwatorzy gratulowali, a reszta płakała, że to najsłabszy mistrz od miliarda lat. Uspokajamy – wcale tak nie jest. Wisła w poprzednim sezonie grała na takim samym poziomie, więc Śląsk najgorszy nie jest. A na pewno nie jest najgorszy sam, bo z pełną odpowiedzialnością postawilibyśmy pomiędzy tymi drużynami znak równości.
Oczywiście, nie oznacza to też, że będziemy twierdzić, że zespół prowadzony przez Oresta Lenczyka zalicza się do grona drużyn, które zachwyciły nas swoją grą. Tak naprawdę do troszkę uśmiechnął się los, troszkę pomogli rywala, a troszkę wrocławianie wywalczyli sami jesienią. Mało kto już pamięta, że Śląsk w 2011 roku był drużyną najlepiej punktującą. Ba, na przestrzeni ostatniego półtora sezonu jest najlepszy ze sporą przewagą na Legią. Więc kto niby bardziej zasłużył na mistrza?
W ogóle najbardziej śmieszy nas fakt nabijania się kibiców innych drużyn ze Śląska – że słaby, że beznadziejny etc. To ja Wam teraz zadam pytanie, skoro ten Śląsk taki beznadziejny, a wygrał ligę, to jak określić inne polskie drużyny?
No i jest jeszcze jedna rzecz, która wzbudza uśmiech politowania. Te wszystkie insynuacje, że Wisła odpuściła mecz. Bzdura. Szczerze mówiąc, jak oglądałem to spotkanie, to byłem wręcz zaskoczony walecznością wiślaków. W porównaniu z meczem z Górnikiem z 29. kolejki to oni gryźli trawę.
Zresztą gdyby młody Rojewski trafił czysto w piłkę w 93. minucie spotkanie, to tytuł pojechałby do Chorzowa.
No właśnie, Ruch Chorzów. To jest zespół, który wzbudza chyba największą sympatię. Ruch grał ładnie, strzelał sporo bramek i przede wszystkim – walczył. Ciekawi nas tylko jedno – co myślą piłkarze „Niebieskich”, gdy przypominają sobie mecz z Podbeskidzie w rundzie wiosennej…
Trzeba odnotować też fakt, że Zagłębie Lubin, czyli najgorsza drużyna rundy jesiennej, zostało najlepszą ekipą rundy wiosennej. Imponujące. Jak „Miedziowi” będą grać tak jak ostatnio przez cały następny sezon, to chyba plany będą inne niż utrzymanie.
Wam, drodzy czytelnicy, dziękujemy za to, że byliście z nami przez cały sezon 2011/2012. Już niedługo przedstawimy Wam serię tekstów podsumowujących minione rozgrywki. Zapraszamy do lektury!










