Prezydent UEFA, a niegdyś znakomity piłkarz Michel Platini przedstawił swoją wymarzoną wersję finału Euro. Według niego spotkają się tam obecni mistrzowie świata i Europy Hiszpanie oraz Niemcy.
Nie da się zaprzeczyć, że finaliści Euro 2008 rozgrywają bardzo dobry, równy turniej. Zarówno Niemcy, jak i Hiszpanie grają dobrą, twardą i przyjemną dla oka piłkę, a przede wszystkim są skuteczni.
Platini na konferencji prasowej w Warszawie powiedział, że chciałby zobaczyć finał w takiej konfiguracji. Wyjawił także, co go w fazie grupowej zaskoczyło.
– Odpadnięcie Holandii z rozgrywek pokazuje, że mistrzostwa Europy są bardziej wymagające niż mistrzostwa świata. Przypadek Holandii bardzo mnie zdziwił, tak samo jak Rosji – spodziewałem się, że zajdą znacznie dalej – twierdzi Platini.
Były piłkarz reprezentacji Francji miał parę ciepłych słów dla trenera Włoch, Cesare Prandellego, który odszedł od tradycyjnego defensywnego stylu gry.
– Gra Włochów niezmiernie mnie cieszy. Zamiast murowania bramki oni naprawdę grają w piłkę. Prandelli zasługuje na pochwałę – dodaje prezydent UEFA.









