Już niebawem, w dziesiątym dniu niedawno rozpoczętego sezonu angielskiej Premier League, oczy ludzi z całego świata będą zwrócone na Old Trafford, gdzie będziemy świadkami wielkiej bitwy o Anglię. W poniedziałkowy wieczór Manchester United zmierzy się z londyńską Chelsea. To będzie pierwsze starcie drużyn z czołowej czwórki tabeli ubiegłej kampanii.
Jeżeli już mowa o pierwszych razach, to oficjalny debiut na Old Trafford zaliczy menedżer „The Red Devils”, David Moyes. Ten mecz będzie prawdziwym testem dla następcy sir Aleksa Fergusona i odpowie nam, jak dobrze Szkot rozpocznie z klubem nowy sezon. Dla Jose Mourinho, który powrócił do Premier League po sześciu latach nieobecności, to również będzie pierwszy wielki pojedynek w lidze angielskiej od ostatniej kadencji na Stamford Bridge.

Możemy się także spodziewać, że oko kamery podczas transmisji telewizyjnej często będzie kierowane na Wayne’a Rooneya. Od paru miesięcy mówi się o przejściu napastnika reprezentacji Anglii z Manchesteru United właśnie do ekipy zdobywcy pucharu Ligi Europy. Tego lata złożono już dwie oferty. Mourinho zapowiedział, że z trzecią nie będzie się spieszył i najwyżej złoży ją po meczu. Należy również zwrócić uwagę na to, że krótko przed hitem kolejki sfinalizowano transfer Williana z Anży Machaczkała. Może to świadczyć o tym, że miejsce dla Rooneya zostało już zapełnione Brazylijczykiem.
Obie ekipy mogą być zadowolone ze startu. Mistrzowie Anglii zaczęli od wyjazdowego zwycięstwa nad Swansea 4:1. Dużą skutecznością popisali się w tym widowisku dwaj napastnicy, Robin van Persie i Danny Welbeck. „The Blues” mają już za sobą dwa spotkania, które także zakończyły się zapisaniem kompletu punktów na ich koncie. Najpierw w bardzo dobrym stylu pokonali Hull City, a następnie w trochę szczęśliwy sposób wygrali z Aston Villą.
Pojedynki pomiędzy Man United a Chelsea zawsze obfitują w wielkie emocje. Tylko trzykrotnie w rozegranych 42 spotkaniach Premier League zdarzyło się tak, że był bezbramkowy remis. Minimalnie lepszy bilans bezpośrednich spotkań mają londyńczycy, którzy wygrywali 14 razy. O jedną wygraną mniej odnotowali 20-krotni zdobywcy mistrzowskiego tytułu. W pozostałych 15 meczach padało po tyle samo goli z obu stron.
Sytuacja kadrowa gospodarzy prezentuje się mniej korzystnie niż u rywala ze stolicy Wielkiej Brytanii. Moyes nie będzie mógł skorzystać z usług Rafaela, który na miesiąc wypadł ze składu z powodu urazu ścięgna podkolanowego. Nani nadal zmaga się z kontuzją pachwiny. Także Ashley Young i Javier Hernandez raczej nie wybiegną na boisko.
Z kolei w ekipie Portugalczyka wszyscy udadzą się na wycieczkę do Manchesteru. Pod znakiem zapytania stoi jednak występ Davida Luiza, który ostatnio miał problemy zdrowotne. 50-letni trener będzie miał dylemat, kogo wystawić na szpicy. Wielu typuje, że tym razem od pierwszych minut wystąpi Romelu Lukaku.










