PKO BP Ekstraklasa w tym sezonie jest bardzo wyrównaną ligą. Stwierdzenie, że nie ma drugiej tak wyrównanej ligi na całym świecie, niezbyt mija się z prawdą. Jednak nawet z tak wyrównanej ligi trzy zespoły będą musiały spaść do 1. ligi. Jak na razie trzeba przyznać jedno — żadna z ekip nie zasłużyła na spadek. Bo nawet ostatnia Termalica Bruk-Bet Nieciecza miała momenty i realnie ma szansę otrzeć się o 40 punktów w tym sezonie.
Obecnie w walkę o utrzymanie zamieszana jest dosłownie połowa ligi. Między dziewiątym Radomiakiem Radom a szesnastą Legią Warszawa są raptem cztery punkty różnicy. Taki stan rzeczy nie pozwala żadnej z ekip spać spokojnie. W tym materiale przyjrzeliśmy się formie każdej z drużyn i oceniliśmy realne szanse na utrzymanie danego zespołu w naszej polskiej PKO BP Ekstraklasie.
PKO BP Ekstraklasa — beniaminek gwarantem spadku
Termalica Bruk-Bet Nieciecza jest obecnie najpoważniejszym kandydatem do spadku z ligi. Od dłuższego czasu zamyka tabelę i ma najmniej argumentów na pozostanie w ekstraklasie. Najlepszy strzelec tego zespołu — Krzysztof Kubica (ex aequo z Jesusem Jimenezem) — jest defensywnym pomocnikiem i ma na swoim koncie cztery bramki. To właśnie jego warto jakkolwiek wyróżnić z tego zespołu. Z ciekawych nazwisk w Niecieczy grają obecnie: Rafał Kurzawa (ex Pogoń Szczecin) oraz Igor Strzałek (wyp. z Legii Warszawa).

Miliony na transfery? A komu to potrzebne? A dlaczego?
Widzew Łódź — bo o nim mowa — wydał mnóstwo pieniędzy na transfery. Mimo to wielu kibiców śmie wątpić, czy zostały one słusznie wydane. Bo czy Widzew Łódź nie zajmowałby tego samego miejsca w tabeli bez tych wszystkich piłkarzy i z trenerem Myśliwcem u steru? No najprawdopodobniej nie zajmowałby, bo aż tak źle to raczej by nie było. Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę tylko ostatnie 10 spotkań w ekstraklasie, Widzew Łódź zamyka tabelę (ex aequo z Legią Warszawa). Mimo że gra o wysoką stawkę była zaplanowana dopiero na przyszły sezon, raczej nie takie były oczekiwania kibiców Widzewa wobec tego sezonu.

Walka o mistrzostwo i takie tam
O Legii Warszawa — podobnie jak o Widzewie — zostało powiedziane już niemal wszystko. Klub, który w założeniach miał zdobyć w tym sezonie mistrzostwo, obecnie nieudolnie walczy o utrzymanie. Jakąkolwiek nadzieję w serca kibiców wlał Marek Papszun, który najpierw przeszedł z Rakowa do stołecznego klubu, a potem dzięki niemu Legia wygrała swój pierwszy ligowy mecz od września. Mimo wszystko nadal wielu kibiców polskiej piłki wątpi w spadek Legii z ekstraklasy. Najczęstszy argument jaki pada, to, że „Wojskowi” są za dużym klubem, by zlecieć z ligi.


















