Mimo że niektórzy zawodnicy wyjechali już na pierwsze w tym sezonie zgrupowanie reprezentacji, niektóre kluby nadal nie rozpoczęły sezonu. Bo trudno wskazać rozpoczęcie sezonu w przypadku kilku drużyn, które zdecydowanie grają poniżej swoich oczekiwań. Tym bardziej, że minął już ponad miesiąc od startu PKO BP Ekstraklasy! W tym czasie niektórzy wyremontowali sobie łazienkę, inni przeżyli niezapomniane wakacje, a jeszcze inni strzelili raptem jednego gola.
Trwający sezon polskiej PKO BP Ekstraklasy jest inny niż wszystkie poprzednie. Z powodu czterech drużyn w europejskich pucharach, aż siedem drużyn ma jakieś zaległe przełożone spotkania. Zważywszy, że wszystkich ekip jest łącznie 18, mówimy tu prawie o połowie ligi. W tym tekście przyglądamy się zespołom, które czują jeszcze smak wakacji i nie dojechały na rozpoczęcie sezonu.
Lechia Gdańsk
Lechia Gdańsk już na samym starcie miała pewne utrudnienie, ponieważ odjęto jej pięć punktów. Jednak nawet bez tej decyzji związku, gdańszczanie dalej byliby w strefie spadkowej. W siedmiu spotkaniach zdobyli raptem pięć punktów, przez co dopiero teraz wyszli na zero. Warto zaznaczyć, że Lechia ma już za sobą mecz z obecnie świetnie dysponowanym Górnikiem Zabrze, z mistrzem Polski Lechem Poznań, ze znakomitą w tym sezonie Cracovią oraz z Jagiellonią Białystok Adriana Siemieńca. Jeśli drużyna Johna Carvera zdobędzie kilka punktów na — w teorii — słabszych rywalach, być może za kilka kolejek wydostanie się ze strefy spadkowej. Jednak w tym momencie jest w niej zasłużenie.

Piast Gliwice
Piast Gliwice to istny fenomen socjologiczny. Futbol, który prezentuje Max Molder, polega na rozgrywaniu piłki i nie kreowaniu sobie dogodnych sytuacji. Być może w głowie tego szkoleniowca taką taktyką zdobywa się mistrzostwo, jednak na razie efekty są odwrotne. „Piastunki” zajmują obecnie przedostatnie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W teorii mogą się usprawiedliwiać, że mają dwa spotkania zaległe, jednak czy można sobie z góry dopisywać punkty przed meczem z Lechem Poznań oraz Legią Warszawa?

Zagłębie Lubin
Najwyraźniej kolejny sezon z rzędu Zagłębie Lubin ma na celu wywalczyć utrzymanie w ostatnich kolejkach. Prawdę mówiąc, drużyna Leszka Ojrzyńskiego miała do tej pory chyba najłatwiejszych przeciwników ze wszystkich drużyn PKO BP Ekstraklasy. Aż czterech z sześciu dotychczasowych rywali Zagłębia znajduje się w okolicach strefy spadkowej. Być może to przez brak atmosfery na domowych spotkaniach „Miedziowych” piłkarze czują, jakby byli jeszcze na wakacjach?














