Właśnie zakończyły się ostatnie spotkania Pucharu Niemiec. W ośmiu dzisiejszych meczach padło łącznie 48 bramek, a sędziowie pokazali cztery czerwone kartki. Niespodzianek raczej nie było, w najciekawszym spotkaniu zmierzyło się Schalke 04 i Borussia Moenchengladbach.
Borussia Dortmund – S.C. Paderborn 7:1
W dzisiejszym meczu Thomas Tuchel zdecydował się dać odpocząć swoim największym gwiazdom. Pierre-Emerick Aubameyang usiadł na ławce, a Marco Reus nawet nie załapał się do składu.
Stefan Effenberg przed meczem z BVB mówił, że Paderborn przyjeżdża na Signal Iduna Park po zwycięstwo. Pierwsze minuty pokazały, że spadkowicze z 1. Bundesligi naprawdę mają ochotę do gry. Srdjan Lakic wykorzystał fatalny błąd bramkarza Borussii i dał prowadzenie gościom. W miejsce Aubameyanga i Reusa Tuchel wystawił na boisko Adriana Ramosa i Gonzalo Castro. Obydwaj nie mają zbyt dużo okazji do gry, tym bardziej od pierwszych minut. Zarówno Kolumbijczyk, jak i Niemiec podziękowali trenerowi za kredyt zaufania w najlepszy możliwy sposób. Najpierw Ramos wyrównał wynik meczu, a kilka minut później Castro dał Dortmundowi prowadzenie.
Wydawać by się mogło, że konfrontacja będącej na fali Borussii i Paderborn, który zajmuje trzynaste miejsce w 2. Bundeslidze, będzie meczem do jednej bramki. Na początku było wręcz przeciwnie. Podopieczni Effenberga nie mieli nic do stracenia i raz po raz stwarzali naprawdę duże zagrożenie pod bramką Romana Burkiego. Pomagali im zresztą obrońcy BVB, którzy mieli problem z zachowaniem koncentracji. Potem jednak Borussia otworzyła worek z bramkami. Tuż przed przerwą bezpieczne prowadzenie gospodarzom dał Shinji Kagawa. Jeśli Tuchel chciał w tym spotkaniu sprawdzić, czy zespół radzi sobie bez największych gwiazd, to taką odpowiedź otrzymał. Gdy na boisku nie ma Aubameyanga i Reusa, dortmundczycy też potrafią strzelić dużą liczbę goli.
Po przerwie goleada na Signal Iduna Park trwała w najlepsze. Swoje trafienie dołożył Ilkay Gundogan, a Castro zdobył drugą bramkę. Cieszyć nas może fakt, że na ostatnie pół godziny na boisku zameldował się Łukasz Piszczek. Polak dostaje od trenera Tuchela niewiele szans na grę w tym sezonie. Piszczek wziął przykład z Ramosa i Castro, za zaufanie odwdzięczył się bramką. Pierwszą w Pucharze Niemiec w jego karierze. Asystował mu Henrik Mkhitaryan. Po dwóch minutach role się odwróciły. Polak zanotował więc gola i asystę.
http://www.dailymotion.com/video/x3bdsm3_lukasz-piszczek-6-1-borussia-dortmund-paderborn-germany-dfb-pokal-28-10-2015-hd_sport
Schalke 04 – Borussia Moenchengladbach 0:2
To drugie spotkanie tych dwóch ekip w ciągu czterech dni. W niedzielę Borussia pokonała Schalke 3:1. Było to piąte z rzędu zwycięstwo M’gladbach w lidze, a przecież ta drużyna po pięciu kolejkach z dorobkiem zera punktów zamykała ligową tabelę. Dzisiejszy mecz był jednak inną historią. Spotkania w Pucharze Niemiec to tylko 90 minut i może się w nich zdarzyć dosłownie wszystko. Piłka nożna nie jest sprawiedliwym sportem, a niewykorzystane sytuacje się mszczą. Piłkarze Schalke przekonali się o tym na własnej skórze. Po pierwszej połowie powinni wygrywać przynajmniej trzema bramkami, a tymczasem przegrywali, gdyż gola do szatni wpakował im Lars Stindl.









