Łukasz Piszczek jeszcze w tym tygodniu wróci do treningów. Jednak obrońca reprezentacji Polski i Borussii Dortmund na boisko szybko nie powróci.

Polak przed rozpoczęciem sezonu przeszedł dwie operacje – biodra i pachwiny. Zawodnik w najbliższym czasie zacznie lekko truchtać. Na boisko wyjdzie najszybciej na początku przyszłego roku. – Mimo że czuję jeszcze trochę bólu, to na pewno teraz jest lepiej niż przed operacją. Jestem zadowolony. W tym tygodniu zacznę powoli biegać, jednak kiedy wrócę do pełni sił, nie jestem w stanie określić – powiedział Piszczek.
– Kevin, który mnie zastępuje, wykonuje swoje obowiązki bardzo dobrze. W końcu to nie przypadek, że mamy na swoim koncie komplet punktów i prowadzimy w tabeli. Jest jeszcze zbyt wcześnie na prognozy dotyczące tego sezonu. Chciałbym, żebyśmy jak najdłużej byli niepokonani – dodał polski obrońca.









