Po przegranym meczu Polska – Estonia na reprezentantów kraju spadła zasłużona krytyka. Jednak w niektórych mediach pojawiły się informacje o stworzeniu grupy, która jest niechętna do pracy z selekcjonerem Waldemarem Fornalikiem. Czy rzeczywiście piłkarze są przeciwko byłemu trenerowi Ruchu?
W mediach pojawiła się informacja, że Wojciech Szczęsny, Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski są przeciwko pracy z Waldemarem Fornalikiem. Szczególną sensację wywołał artykuł pt. „Wojciech Szczęsny sam się mianował numerem jeden” autorstwa Jacka Kmiecika zamieszczony na portalu FubolNews.pl 17 sierpnia 2012 roku.

Jeden z najlepszych obrońców Bundesligi poprzedniego sezonu, Łukasz Piszczek, zdecydował się wydać oświadczenie, w którym broni imienia swojego i kolegów z reprezentacji wspomnianych w artykule Kmiecika.
– Wypowiedź autora o rzekomej grze kadrowiczów „przeciwko” trenerowi uważam za skandaliczną i niegodną zawodowego dziennikarza. W związku z tym, że w treść artykułu została wplątana moja osoba, zmuszony jestem bronić swojego dobrego imienia. Pragnę więc zapewnić, że w meczu przeciwko Estonii, a także podczas całego zgrupowania do swoich obowiązków podchodziłem z pełnym zaangażowaniem. Jako profesjonalny piłkarz szanuję każdego trenera, z którym pracuję, i ciężko mi nawet sobie wyobrazić sytuację, że mógłbym celowo zagrać „przeciwko” trenerowi – dyskredytując tym samym siebie jako zawodnika. Jednocześnie zapewniam, że gra w kadrze jest dla mnie największą nobilitacją i bez względu na to, kto jest w sztabie szkoleniowym, jestem zawsze gotowy bronić biało-czerwonych barw – czytamy w oświadczeniu.









