Obrońca Borussii Dortmund jako pierwszy pojawił się na zgrupowaniu swego klubu. BVB zaczyna treningi dopiero jutro, jednak Piszczek już dziś postanowił wybrać się na trening.

Obrońca reprezentacji Polski zaskoczył wszystkich, pojawiając się dzień wcześniej niż było to planowane. Nawet sam zawodnik nie potrafił wytłumaczyć tego, dlaczego już dziś przyjechał na zgrupowanie. Piłkarze Borussii mieli dokładnie wyznaczoną datę powrotu na 19 lipca, stąd nie dziw, że klubowy lekarz, Markus Braun, był zaskoczony wizytą Polaka w swym gabinecie.
Łukasz Piszczek miał niemal miesięczną przerwę, którą mógł spokojnie wykorzystać na odpoczynek. Pomimo tego Polak bardzo dobrze prezentuje się fizycznie, choć wciąż po jego głowie chodzi nieudany występ na mistrzostwach Europy 2012.
– Miałem zupełnie inne oczekiwania co do tych mistrzostw. Niestety wyszło to źle, nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla naszych fanów.
Więcej informacji na Bialoczerwoni.com.pl









