Robert Pires przyznaje, że swego czasu namawiał Arsene Wengera do kupna Santiago Cazorli z Villarrealu. Były pomocnik Arsenalu był wówczas przekonany, że ten transfer byłby wspaniałą inwestycją, co okazało się strzałem w dziesiątkę.

Pires grał u boku Cazorli właśnie w hiszpańskim klubie, zanim opuścił go na rzecz Aston Villi w 2010 roku. Santi został natomiast w ostatnim okienku transferowym sprowadzony do londyńskiego Arsenalu, w którym jak do tej pory spisuje się bardzo dobrze.
– Cazorla jest świetnym zawodnikiem. Od razu dostrzegłem w nim wielki potencjał. Śledziłem jego rozwój w Villarrealu, a dzisiaj jestem szczęśliwy, że trafił w końcu do Arsenalu. On jest typem zawodnika idealnie pasującym do stylu gry drużyny Arsene Wengera – mówił Pires.
– Zaraz po tym, jak zaczął z nami trenować, udzieliłem wywiadu. Niektórzy hiszpańscy dziennikarze pytali mnie, kogo z zawodników najbardziej stamtąd lubię. Odparłem, że u jednego nie możemy stwierdzić, która noga jest lepsza, a jest to Santi Cazorla.











