Punktualnie o godz. 10.00 rozpoczął się pierwszy w tym roku trening Śląska Wrocław.
Zawodnicy Ryszarda Tarasiewicza rozpoczęli zajęcia od 40-minutowego biegu po okolicznym parku. Po powrocie czekał na nich funkcjonalny trening siłowy na obiekcie przy ul. Oporowskiej.
W zajęciach wzięli udział niemal wszyscy zawodnicy WKS-u, w tym także rekonwalescent – Vuk Sotirović oraz Przemysław Łudziński, który powrócił z półrocznego wypożyczenia do Piasta Gliwice. Zabrakło za to kontuzjowanego Marka Gancarczyka oraz Sebastiana Mili, który nie dojechał do Wrocławia z powodu trudnych warunków na drodze.
– Sebastian utknął w rodzinnym Koszalinie. Dołączy do nas w środę – poinformował Paweł Barylski, drugi trener WKS-u.
Z zespołem nie trenowali także Kamil Biliński (został wypożyczony do Znicza Pruszków) oraz Jarosław Fojut, który wciąż dochodzi do siebie po urazie, jakiego nabawił się jeszcze w rundzie jesiennej.










