Polonia Warszawa pewnie pokonała Górnik Zabrze w pierwszej kolejce ligowej, co jest symptomem dobrej formy „Czarnych Koszul”. Po meczu zadowoleni byli piłkarze, którzy zbudowani wygraną wypowiadali się na łamach oficjalnej strony.
Ebi Smolarek, który wszedł na boisko w 75. minucie odczuwa satysfakcję z debiutu w Ekstraklasie oraz z przebiegu meczu. – Jestem bardzo zadowolony, bo przecież w piłce chodzi o wygrywanie meczów. Dotąd podczas treningów głównie biegałem, biegałem i jeszcze raz biegałem. Cały czas nadrabiam zaległości, dlatego wiedziałem, że nie zagram od początku. Na pewno z uśmiechem wchodziłem na murawę, bo prowadziliśmy już 2:0 – mówił były piłkarz Kavali, po czym dodał. – Koledzy potrafią bardzo dobrze grać w piłkę, a pierwsze minuty należały bezwzględnie do nas. Później zabrakło chyba trochę zgrania, bo nie da się ukryć, że ten element jeszcze trochę szwankuje.

Szczęśliwy jest również Patryk Rachwał, który, wchodząc na boisko w 60. minucie, uspokoił grę w środku pola. – Zdobyliśmy zaraz na początku bramkę, niepotrzebnie cofając się. Górnik miał swoje okazje, ale 2:0 w pierwszym meczu nie jest złym wynikiem. Wiadomo, że lepiej rozpocząć od trzech punktów i koncentrować się na następnym przeciwniku bez bólu głowy. To nam może tylko pomóc, więc jesteśmy zadowoleni – powiedział były zawodnik Bełchatowa.
Z kolei Daniel Gołębiewski jest w pełni skoncentrowany przed nadchodzącym meczem przeciwko Legii Warszawa. – To bardzo ważne, że wygraliśmy pierwszy mecz. Nabiera to szczególnego znaczenia w kontekście nadchodzących derbów z Legią. Co prawda kilka osób wyjedzie teraz na kadrę, więc nie będziemy trenować w pełnym składzie, ale damy radę. Cieszy to, że Artur wszedł do drużyny i od razu strzelił bramkę, a przecież tylko wczoraj trenował. Zaliczył prawdziwe wejście smoka – rzekł po meczu napastnik.











