O skomentowanie meczu z Jagiellonią pokusili się piłkarze Legii. Swoimi meczowymi doznaniami podzielili się z dziennikarzami Vrdoljak, Rzeźniczak, Borysiuk, Rybus, Wawrzyniak, Żewłakow i Żyro.
Ivica Vrdoljak stara się cieszyć z remisu i zapowiada, że z jego zdrowiem wszystko w porządku: – Najważniejsze jest to, że skoro nie udało się wygrać, to przynajmniej zremisowaliśmy. Kolejny raz w ekstraklasie gramy na zero z tyłu. W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się nie najlepiej, lecz po przerwie szło nam już całkiem nieźle i powinniśmy zdobyć bramkę. W końcówce i pierwszej, i drugiej połowy miałem okazję, aby strzelić gola, ale niestety dobrze interweniował Tomasz Ptak. Jestem w pełni sił, a po kontuzji pachwiny nie ma już śladu.

O komentarz do meczu pokusił się także Jakub Rzeźniczak: – Przespaliśmy pierwszą część meczu. W drugiej dłużej utrzymywaliśmy się na połowie rywala, co było naszym założeniem od pierwszej minuty. Szkoda, że nie wygraliśmy, ale skoro nie można zwyciężyć, to trzeba wywalczyć punkt. Przed przerwą brakowało groźnych okazji z naszej strony. „Jaga” stworzyła tylko jedną sytuację, ale punkt na stadionie przy Słonecznej może okazać się bardzo cenny, ponieważ Jagiellonia wygrywa tutaj wiele meczów.
Ariel Borysiuk nazwał występ w Białymstoku słabszym: – Szanujemy ten punkt, chociaż czujemy pewien niedosyt. W pierwszej połowie nie prezentowaliśmy się dobrze. Po przerwie nasza gra wyglądała lepiej, ale zabrakło czasu na zmianę rezultatu. Czasami zdarzają się takie słabsze występy.
Maciej Rybus nie szuka dobrych stron w remisie, uznając dzisiejszy mecz za nieudany: – Powinniśmy tutaj szukać trzech punktów. W drugim ligowym meczu z rzędu nie strzeliliśmy gola. Być może dało się we znaki zmęczenie po starciu z Rapidem. Po przerwie kilka razy groźniej zaatakowaliśmy, ale zabrakło nam szczęścia lub wykończenia. Niemniej jednak, z takim rywalem powinniśmy zwyciężyć.

Michał Żewłakow czuje lekki niedosyt i wspomina o absencji Miroslava Radovicia: – Straciliśmy dzisiaj dwa punkty, chociaż Jagiellonia podyktowała nam trudne warunki. „Jaga” nie oddaje punktów za darmo, więc ten remis nie jest tragedią. Gospodarze ten rezultat zawdzięczają dobrej organizacji gry w defensywie. Widoczny był brak Miroslava Radovicia. Z tym zawodnikiem pewniej czuje się również Danijel Ljuboja. „Rado” jest naszym motorem napędowym.











