Kilka miesięcy po zakończeniu kariery przez znanego piłkarza ukazała się jego biografia, napisana przez Gwen Russell. W książce zostało dość szczegółowo opisane prywatne życie bohatera. Pokazuje ona także trudy, z jakimi Beckham musiał się zmagać, by spełnić swoje marzenie.
Na rynku wydawniczym modne stają się biografie sportowców, którzy przez dłuższy okres byli na ustach milionów ludzi. W ostatnim czasie ukazała się książka, którą napisała Gwen Russel, pod tytułem „David Beckham – Piłkarz. Celebryta. Legenda”. Ukazuje ona losy Davida Beckhama, który od najmłodszych lat wiedział, kim chce zostać w życiu. Na szczycie znalazł się bardzo szybko, ale stało się to dzięki jego ciężkiej, efektownej i systematycznej pracy. Musiał przejść też wiele trudnych momentów. Jednak przy kochającej rodzinie oraz dzieciach udało mu się spełnić wiele marzeń.
Książka zaczyna się od krótkiej przedmowy Dawida Wójcika, który jest redaktorem polskiego serwisu kibiców Manchesteru United – Devilpage.pl – oraz tłumaczem na język polski książki, o której tu piszę. Treść biografii zaczyna się bardzo interesująco, bo poznajemy losy Davida Beckhama jako małego chłopca, dla którego piłka była nie tylko pasją, ale całym życiem. Dowiadujemy się, że Anglik nie był pilnym uczniem i często w szkole dostawał uwagi. Poświęcał piłce nożnej dużo wolnego czasu, dążąc do swojego celu, czyli zostania wielkim piłkarzem. Już od małego dbał o swój wygląd. Swój pierwszy pobyt w Manchesterze spędził u rodziny Kayów, którzy byli sercem za United. To oni od dłuższego czasu organizowali kwatery dla młodszych graczy „Czerwonych Diabłów”. Pani Kay bardzo miło wspomina pobyt u siebie młodego „Becksa”. – Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Davida, nie myślałam, że stoi przede mną przyszły kapitan reprezentacji Anglii. Oczywiście był to bardzo miły i kulturalny chłopak. W dodatku elegancko ubrany. Kiedy przyjechał do nas, miał ze sobą siedem walizek z ubraniami, podczas gdy zazwyczaj młodzi gracze zabierali po dwie małe torby. Powiedziałam wówczas: „Widzę, że przywiozłeś ze sobą trochę ciuchów”. W odpowiedzi usłyszałam radosne: „W domu mam ich jeszcze więcej” – wspomina Anie Kay.
Beckham jako mały chłopiec nie widział świata poza futbolem. Dlatego nie miał dużo czasu na spotkania z dziewczynami, ponieważ przeznaczał go na swoją ukochaną dyscyplinę sportu, o czym kolejny raz wspomina pani Kay: – Dziewczyny go uwielbiały, lecz on nie traktował ich poważnie. Oczywiście zawsze był przyjacielski i nigdy nie odmówił rozmowy, ale cały jego dzień był wypełniony futbolem i przez to nie miał zbyt wiele czasu na sympatię.
Jednak w dalszej części książki poznajemy okoliczności, w jakich David poznał Victorię, czyli swoją przyszłą żonę. Dowiadujemy się, że mimo urody Beckhama to kobieta musiała zarobić pierwszy krok, bo był on nieco nieśmiały. Para była zmuszona do spotykania się w spokojniejszych miejscach, ponieważ Victoria była już popularną osobą, a David dopiero wchodził na piłkarskie salony. Z biografii możemy się dowiedzieć, jak oboje radzili sobie z olbrzymią presją i zainteresowaniem mediów. Gdziekolwiek by się udali, to już następnego dnia byli na okładkach gazet. W głównej mierze to dzięki temu piłkarz stał się bardziej rozpoznawalny, ale – jak oboje podkreślają – ich związek nie miał celu marketingowego, tylko była to miłość od pierwszego wejrzenia. Parze wiodło się bardzo dobrze, czego skutkiem były również narodziny ich trojga dzieci. Beckham był (i jest) bardzo związany ze swoimi potomkami i poświęcał im każdą wolną chwilę, której nie zajmował mu sport. Dbał również o swoją piękną żonę, którą bardzo kochał.










