Ostatnia runda spotkań w niemieckiej ekstraklasie była bardzo obfita w bramki. Padło ich dużo, bo aż 31, co daje średnią 3,44 na mecz. Świadczy to o wysokiej skuteczności zawodników biegających po boiskach Bundesligi, z których najczęściej do siatki trafiał Mario Gomez. Snajper Bayernu Monachium strzelił Freiburgowi aż cztery gole, co daje mu zaszczytny tytuł najlepszego kopacza minionej kolejki.
Mario Gomez to piłkarz, który w Bundeslidze strzela bramki regularnie już od ładnych paru lat. Na jednego z najlepszych napastników w Niemczech wyrósł w Stuttgarcie. W sezonie 2008/2009 Gomez zdobył w lidze w barwach VfB 24 gole, co dało mu koronę króla strzelców oraz transfer do Bayernu wart 30 milionów euro.
W Monachium, gdzie trafiają najlepsi z całej Bundesligi, piłkarz miał błyszczeć jeszcze jaśniej i strzelać jeszcze więcej. Tymczasem po pierwszym sezonie spędzonym w Bayernie rewelacji nie było. Gomez zdobył w lidze zaledwie 10 bramek i pojawiły się głosy krytyki mówiące, że w Monachium przepłacono…
Jednak Gomez dostał od losu jeszcze jedną okazję, by udowodnić, że jest godny gry w Bayernie. W poprzednim sezonie napastnik zagrał jak za starych dobrych lat w Stuttgarcie i zaliczając 25 trafień, odzyskał tytuł najlepszego strzelca ligi.
W obecnych rozgrywkach Mario prezentuje się jak na razie wyśmienicie, chyba lepiej niż kiedykolwiek. W dotychczasowych pięciu spotkaniach Gomez osiem razy wpisywał się na listę strzelców, z czego cztery bramki padły jego łupem w ostatniej kolejce w meczu z Freiburgiem. A wszystko wskazuje na to, że to nie koniec. Gdy zapytać Gomeza o jego skuteczność, to odpowiada skromnie, że ma szczęście, że to zasługa całego zespołu, a później wraca do ciężkiej pracy, której owoce oglądają wszyscy sympatycy Bundesligi.








