Redaktorzy iGola, pracujący przy dziale Bundesligi, dokonali wyboru najlepszego piłkarza minionej kolejki. Od tej pory co tydzień będziemy dostarczać wam nasz typ na najbardziej wyróżniającą się postać danej serii gier. W tej rundzie tytuł najlepszego gracza mógł przypaść tylko jednemu zawodnikowi – Klaasowi-Janowi Huntelaarowi, który w meczu z 1. FC Köln ustrzelił hat-tricka.
Huntelaar ma wielu krytyków, którzy twierdzą, że nie wykorzystuje on w pełni swojego talentu. Napastnik, który błyszczał w Amsterdamie, nie poradził sobie w Realu Madryt, a później szybko zrezygnowano z niego w AC Milan. Poprzedni sezon w Bundeslidze był w wykonaniu Holendra średni. Jednak „Hunter” był zdeterminowany, by ustabilizować swoją formę i wrócić do szczytowej dyspozycji. Dlatego w letniej przerwie nawet nie chciał słyszeć o zmianie barw klubowych i skupił się tylko i wyłącznie na przygotowaniach do nowego sezonu.
Mecz z FC Köln zaczął się dla podopiecznych Rangnicka bardzo źle. Nie minął kwadrans gry, a Schalke przegrywało 0:1. Do tego rywale stwarzali sobie kolejne okazje. Kibice pamiętali poprzednią kampanię, gdy ich ulubieńcy przegrali kilka pierwszych spotkań i teraz obawiali się, że po stracie punktów w meczu ze Stuttgartem podobnie może być w rywalizacji z Kolonią. Drużynie potrzebny był lider, który dałby sygnał do ataku. I taką postacią stał się właśnie Huntelaar. Jeszcze przed przerwą 28-latek zdobył wyrównującą bramkę pewnym uderzeniem z rzutu karnego. Dzięki temu gospodarze zeszli do szatni na przerwę w lepszych humorach, ze świadomością, że po zmianie stron mecz zacznie się na nowo.
Na drugą połowę Schalke wyszło wyraźnie zmotywowane, a do przodu swoją drużynę poprowadził popularny „Hunter”. Tuż po wznowieniu gry Holender zdobył swoją drugą bramkę, strzelając głową po długim rogu. Podobnie jak przy pierwszym golu, także teraz Rensing nie miał nic do powiedzenia. Gole Huntelaara tchnęły w drużynę pozytywne wibracje i już po kilkudziesięciu sekundach było 3:1. Rangnick mógł odetchnąć, kibice mogli świętować, a Schalke spokojnie kontrolowało przebieg wydarzeń na boisku. Wciąż bardzo aktywny był były snajper Ajaksu. „Królewsko-niebiescy” chcieli za wszelką cenę wynagrodzić swym fanom porażkę sprzed tygodnia i około godziny gry mieliśmy kolejnego gola. Tym razem do siatki trafił Raul, a zrobił to z iście hiszpańską fantazją. Wielkich piłkarzy poznaje się po tym, że grają do końca, nawet jeśli wynik jest już praktycznie przesądzony. Właśnie tak grał wtedy Huntelaar i jego koledzy. W końcówce meczu „Hunter” jeszcze raz pokonał Rensinga, zdobywając pierwszego hat-tricka w tym sezonie.
Holender zaprezentował się w meczu z 1. FC Köln tak jak się tego wymaga od graczy o jego talencie. Był liderem i w trudnym momencie dźwignął swoją drużynę z desek. Dał sygnał do ataku i poprowadził Schalke do wysokiego zwycięstwa. Patrząc na grę Huntelaara, widać było świeżość i pełne przygotowanie do nowego sezonu. Może w tym roku „Hunter” wróci do dawnej świetności i znów będzie nas zachwycać tak, jak niegdyś robił to na boiskach Eredivise? Mam nadzieję, że tak i że to nie był jego ostatni hat-trick w tym sezonie.








