Nie będzie fuzji Śląska i Groclinu. W barażach zagra Piast Gliwice, a nie jak pierwotnie zaplanowano – Arka Gdynia, która pozostanie w II lidze. W końcu dwumecz o prawo występów w ekstraklasie zostanie rozegrany w innym terminie. W lidze zapanował prawdziwy bałagan!
Polska piłka stanęła na głowie, a wszystko za sprawą nie do końca rozstrzygniętej sprawy połączenia Śląska Wrocław z Groclinem Grodzisk Wlkp. Okazało się bowiem, że władze stolicy Dolnego Śląska nie dogadały się ze Zbigniewem Drzymałą – prezesem Groclinu. W efekcie Śląsk, który zajął drugie miejsce na zapleczu ekstraklasy, w pierwszej lidze występował będzie samodzielnie – bez udziału Groclinu.
W praktyce oznacza to, że wrocławianie nie zwalniają miejsca premiowanego awansem do ekstraklasy i Piast Gliwice będzie musiał występować w barażach, a Arka Gdynia obejdzie się smakiem.

To także niekorzystna sytuacja dla piłkarzy Jagiellonii, którzy już przygotowywali się w Gdyni do meczu z Arką. Teraz dowiadują się, że bitwę o być albo nie być w ekstraklasie stoczą z gliwickim Piastem. Do tego będą musieli przesunąć, albo odwołać długo wyczekiwane wyjazdy wakacyjne. PZPN zmienił datę baraży z 28 i 31 maja na 7 i 11 czerwca.
Całe zamieszane to także niewyjaśniona sprawa licencji Polonii Bytom na grę w ekstraklasie. Decyzja o tym, czy Polonia będzie mogła występować w najwyższej klasie rozgrywkowej zostanie podjęta dopiero w piątek. Nie wiadomo także, jaki los czeka kluby uwikłane w korupcję: Zagłębie Lubin i Koronę Kielce…











