Pierwszy z meczów Podbeskidzia o wszystko


2 maja 2013 Pierwszy z meczów Podbeskidzia o wszystko

Na inaugurację 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy piętnaste w tabeli Podbeskidzie podejmie u siebie Zagłębie Lubin. Mecz ten da częściową odpowiedź na pytanie, czy „Górale” są w stanie jeszcze włączyć się do walki o utrzymanie. Z kolei „Miedziowi” będą chcieli potwierdzić wysoką dyspozycję z ostatniego ligowego starcia.


Udostępnij na Udostępnij na

Lubinianie to drużyna środka tabeli, choć personalnie jej potencjał wydaje się spory i umożliwiający walkę o wyższe oraz znacznie bardziej ambitne cele. Zawodników o znanych nazwiskach i sporych umiejętnościach jest dużo. Do takich właśnie graczy należą: obrońca Adam Banaś, pomocnicy Szymon Pawłowski i Maciej Małkowski oraz napastnik Michal Papadopulos. W zespole z Lubina z pewnością na wyróżnienie zasługuje także młody (rocznik 1991) pomocnik Adrian Błąd aktywny, szukający piłki i gry, chętnie strzelający na bramkę. Kilka razy pokazał już w lidze, że potrafi uderzyć i mocno, i celnie. 

Strzał Małkowskiego (Zagłębie Lubin) z rzutu wolnego
Strzał Małkowskiego (Zagłębie Lubin) z rzutu wolnego (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)

Potencjalnie silny skład nie przekłada się jednak wiosną na rewelacyjną formę drużyny z Lubina. Prawdę mówiąc, gra ona w kratkę. Na inaugurację wiosny u siebie Zagłębie rozbiło szczecińską Pogoń 3:0. Potem zremisowało w Gliwicach z Piastem 1:1 oraz pokonało u siebie Jagiellonię Białystok 2:1. Czwarty mecz to remis w Łodzi z Widzewem 0:0, piąty przegrana u siebie z Ruchem 2:3. 

Warto przypomnieć, że w spotkaniu z „Niebieskimi” Zagłębie dwa razy wychodziło na prowadzenie, a mimo to trzy punkty pojechały do Chorzowa.  Wyjazd lubinian do Warszawy na mecz z Legią zakończył się porażką 0:2, a potem Zagłębie pokonało u siebie kielecką Koroną 2:1. Dwa piękne trafienia zaliczyli wówczas Adrian Rakowski i Adrian Błąd.  

Następnie drużyna z Dolnego Śląska pojechała do Poznania i przegrała z Lechem 1:3. A podczas ostatniej kolejki rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy Zagłębie zdeklasowało u siebie Śląsk Wrocław, wygrywając aż 4:0 (w tym dwie bramki Macieja Małkowskiego). Wiosenne mecze z udziałem Zagłębia pokazują, że drużyna ta nie błyszczy na wyjazdach. W czterech meczach, w których lubinianie wystąpili w roli gości, dwa razy padł remis, a dwa razy górą byli gospodarze.

Z kolei Podbeskidzie zajmuje 14. miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do Pogoni Szczecin. W czterech ostatnich meczach z Lechią, GKS-em, Górnikiem i Ruchem „Górale” zdobyli dziesięć oczek. W ekipie bielszczan nie wystąpi Błażej Telichowski, który doznał poważnej kontuzji w starciu z Legią Warszawa. Przeszedł zabieg operacyjny i rehabilitację, a teraz znowu trenuje z drużyną. Gdy nadrobi zaległości treningowe spowodowane dłuższą przerwą, będzie mógł wrócić do składu „Górali”. 

We wtorkowym treningu Podbeskidzia nie uczestniczyli Marek Sokołowski i Adam Deja. Kapitan „Górali” już w środę powinien wrócić do treningów. Natomiast Adam Deja, z uwagi na odniesiony uraz, jest z treningów wykluczony na dłużej, może nawet do dwóch tygodni.

Ostatnia batalia obu drużyn zakończyła się wygraną Podbeskidzia 2:1. Bramkę dla Zagłębia strzelił Michal Papadopulos, a gole dla bielszczan zdobyli Damian Chmiel i Liran Cohen. Było to jedyne zwycięstwo „Górali” w pierwszej części rozgrywek. W poprzednim sezonie Podbeskidzie najpierw bezbramkowo zremisowało w Lubinie, natomiast w rewanżu wygrało na swoim boisku 1:0 po bramce Sebastiana Ziajki. Mimo odległych miejsc w tabeli minimalnym faworytem tego spotkania są bielszczanie. Arbitrem będzie Paweł Gil. Początek spotkania w piątek o godz. 18:00. Transmisję przeprowadzą Polsat Sport oraz Canal+ Sport.

Najnowsze