Środowy mecz Lechii Gdańsk przeciwko Wiśle Kraków będzie pierwszym po powrocie sprawdzianem dla Henryka Kasperczaka w roli szkoleniowca. Czy sama obecność „Henrego” odmieni piłkarzy „Białej Gwiazdy”?
Henryk Kasperczak powtórnie objął zespół „Białej Gwiazdy” w poniedziałek. Mecz w Gdańsku zaplanowano na środę, czyli nowy trener krakowian miał niecałe dwa dni, aby poznać drużynę. Ze starej kadry Kasperczyka pamięta tylko kilku zawodników: Arkadiusz Głowacki, bracia Brożkowie, rezerwowy bramkarz Juszczyk oraz Mariusz Jop. Zmiana na fotelu trenerskim ma za zadanie wyciągnąć zespół mistrza Polski z kryzysu. Trzy ostatnie mecze ligowe to tylko jeden zdobyty punkt i to po bezbramkowym remisie z „Jagą”. Równie ważnym problemem wiślaków jest beznadziejna skuteczność. Od ponad 300 minut piłkarze z Krakowa nie trafili do siatki rywali. Sam trener jest tego świadom. Zapowiada, że na treningach bardziej zwróci uwagę na ćwiczenia strzeleckie, a z drużyną szybko dojdzie do porozumienia.
Pierwszy mecz walki o półfinał REMES Pucharu Polski odbędzie się na stadionie w Gdańsku. Gospodarze są w dogodniejszej sytuacji. Rundę wiosenną zaczęli zdecydowanie lepiej niż ich dzisiejszy przeciwnik. W trzech meczach zgromadzili cztery oczka. Wiedzą, że rozgrywki pucharowe są dla nich jedyną przepustką do Ligi Europejskiej, bowiem w Ekstraklasie już się nie liczą, choć do zakończenia pozostało jeszcze 12 gier.










