Działacze Wisły znaleźli następcę Marka Zieńczuka. Jutro do Krakowa przyjeżdża Miroslav Bożok; słowacki lewoskrzydłowy ma przejść badania medyczne i najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu podpisze kontrakt.
Jeszcze przed zakończeniem sezonu wiadomo było, że do ligi greckiej odchodzi wieloletni etatowy lewy pomocnik, Marek Zieńczuk. Kibice „Białej Gwiazdy” mogli czuć lekką niepewność: kto zastąpi tego niezwykle doświadczonego i utytułowanego na krajowej arenie piłkarza? Jacek Bednarz jednak szybko znalazł kogoś na jego miejsce.
Miroslav Bożok występuje w słowackim Rużomberoku. Ma 25 lat. W poprzednim sezonie w najwyższej lidze rozgrywkowej naszego południowego sąsiada rozegrał komplet 30 spotkań. Jego dorobek to cztery gole i tyle samo asyst.
– Negocjacje są w toku, do 19 czerwca sprawa powinna zostać dopięta – powiedział Miroslav Warchola, dyrektor sportowy klubu z Rużomberoka.
– Jeśli wyniki testów będą pomyślne, nic nie stanie na przeszkodzie, by podpisać kontrakt. Miro jest w najlepszym piłkarskim wieku. Ma duży potencjał, może grać zarówno na lewym, jak i prawym skrzydle – tak opisał Bożoka Vladimir Varga, menadżer piłkarza.
Wygląda więc na to, że w Krakowie nie pojawi się Brazylijczyk Leandro de Almeida, piłkarz węgierskiego Debreczyna, który podobnie jak Bożok występuje na lewej stronie boiska.










