Manchester United po raz kolejny w tym sezonie stracił dwubramkowe prowadzenie i dał sobie wydrzeć z rąk trzy punkty. Tym razem na drodze podopiecznych sir Aleksa Fergusona stanęli gracze West Brom. Fatalny kiks przy drugiej bramce dla gości zaliczył Edwin Van der Sar.
Bardzo odważnie rozpoczął spotkanie beniaminek Premier League. Już w pierwszej minucie akcje pod polem karnym Manchesteru rozwinął Morrison. Na szczęście dla gospodarzy piłkę po chwili wybili obrońcy „Czerwonych Diabłów”. W czwartej minucie za faul na Hernandezie rzut wolny otrzymał Manchester United. Do piłki ustawionej na 30 metrze podszedł Nani, który uderzył mocno na bramkę Carsona. Bramkarz West Brom zdołał wybić piłkę, ale pierwszy do niej podbiegł meksykański napastnik „Czerwonych Diabłów” i bez problemów umieścił futbolówkę w siatce. Gospodarze objęli prowadzenie już w 5. minucie meczu na Old Trafford. Od tamtego momentu gracze sir Aleksa Fergusona coraz śmielej atakowali gości.

W 13. minucie groźną akcję przeprowadzili podopieczni Roberto Di Matteo. Ponownie rozpoczął ją Morrison, który świetnie wyłożył piłę Fortune’owi. Napastnik WBA pobiegł z futbolówką do linii końcowej i równolegle do niej podał piłkę do nadbiegającego Chrisa Brunta. W ostatniej chwili od straty bramki uratował gospodarzy Rafael. Odpowiedzieli na to gracze Manchesteru, a konkretnie Berbatow, który przejął piłkę przed polem karnym i zdecydował się na strzał. Uderzył na długi róg bramki strzeżonej przez Scotta Carsona, jednak niecelnie. Kolejny rzut wolny dla Manchesteru miał miejsce w 19. minucie. Tym razem piłka ustawiona była bliżej bramki WBA, a wykonawcą okazał się Ryan Giggs. Futbolówka po uderzeniu Walijczyka odbiła się od muru. Chwilę później trafiła pod nogi Naniego, który płaskim podaniem próbował szukać Hernandeza. Meksykański napastnik minął się jednak z piłką i wynik nie uległ zmianie.
Świetną szansę dwie minuty później miał Dimitar Berbatow. Do całkowicie niepilnowanego Bułgara w polu karnym WBA podał Michael Carrick. Bułgar dostał idealne podanie i przed nim stał tylko bramkarz. Mimo teoretycznie łatwej sytuacji nie trafił. W 24. minucie do interwencji został zmuszony Van der Sar. Zaskoczyć doświadczonego Holendra próbował Chris Brunt. Jego strzał był jednak niecelny. To, czego nie zrobił Berbatow w 21. minucie w 25. dokonał Nani. Portugalczyk przejął piłkę od jednego z graczy WBA i pobiegł z nią pod pole karne gości. Gdy zbliżał się do niego oddał na chwilę futbolówkę Bułgarowi, by ten mógł ją wyłożyć Naniemu. Strzał był już tylko formalnością. Od 25. minuty Manchester United prowadził z West Brom 2:0.
W 33. minucie, po składnej akcji i ładnej wymianie piłki przez piłkarzy Roberto Di Matteo, strzał na bramkę Van der Sara oddał Morrison. Po raz kolejny był on niecelny. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy utykać zaczął Ryan Giggs. Po chwili kibice „Czerwonych Diabłów” pożegnali swojego ulubieńca, a w jego miejsce pojawił się Darron Gibson. Gracze United w ostatnich minutach pierwszej części gry stworzyli sobie jeszcze dwie sytuacje, ale żadna z nich nie przyniosła gola. Sędzia Michael Jones zakończył pierwszą połowę, po której gospodarze zasłużenie prowadzili z beniaminkiem 2:0.












