Pogoń Szczecin odniosła bardzo ważne zwycięstwo w spotkaniu z Koroną Kielce. Podopieczni Dariusza Wdowczyka wygrali 3:2. Dwa gole w tym spotkaniu zdobył Jakub Bąk.
Pogoń Szczecin przed rozpoczęciem 13. kolejki zajmowała szóstą lokatę i zwycięstwem mogła przybliżyć się do drużyn z górnej części stawki. Natomiast Korona plasowała się w dolnych rejonach tabeli i zwycięstwo było jej potrzebne, by polepszyć swoją sytuację.

W pierwszych fragmentach meczu oba zespoły próbowały narzucić swój styl gry, jednak defensywa obu ekip tworzyła monolit trudny do przejścia. Zarówno piłkarze gości, jak i gospodarzy byli bardzo niedokładni, bo nie potrafili oddać celnego strzału na bramkę. Spotkanie nie przebiegało w żywiołowym tempie i przez pewien moment kibice zgromadzeni na stadionie mogli być znudzeni.
W końcówce pierwszej części spotkania oba zespoły próbowały zdobyć gola, by przed zmianą stron prowadzić. Gospodarze ze Szczecina mieli utrudnione zadanie, bo w 40. minucie Wojciech Golla opuścił plac gry z powodu czerwonej kartki, którą obejrzał za faul na Pylypczuku. Do przerwy Pogoń remisowała bezbramkowo z Koroną Kielce.
Druga połowa lepiej rozpoczęła się dla Korony Kielce, która w 50. minucie spotkania objęła prowadzenie. Pylypczuk dośrodkował futbolówkę z lewej strony boiska w pole karne do Jacka Kiełba, który mocnym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy. Kilka minut później Dejmek faulował w „szesnastce” Marcina Robaka. Sędzia podyktował rzut karny i ukarał zawodnika Korony czerwoną kartką. Stały fragment gry na gola zamienił Takafumi Akahoshi. Japończyk pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali.
Ostatnie fragmenty tego meczu był bardzo żywe. Jedni i drudzy byli mocno zmotywowani, aby zdobyć gola. W 73. minucie Pogoń prowadziła 2:1, gdyż piłkę do siatki wpakował Jakub Bąk. Radość nie trwała długo, bo trzy minuty później do wyrównania doprowadził Malarczyk, który głową umieścił piłkę w siatce po dośrodkowaniu przez Pawła Golańskiego z rzutu wolnego. W 78. minucie popis swoich umiejętności zaprezentował Jakub Bąk, który kolejny raz minął obronę i wyprowadził szczecinian na prowadzenie. Korona próbowała doprowadzić ponownie do wyrównania, jednak gospodarze obronili korzystny rezultat i zainkasowali komplet punktów.











