W piątkowy wieczór, o godzinie 20:45, zapraszamy Państwa na mecz 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków – Widzew Łódź. Z perspektywy układu tabeli będzie to ważne spotkanie, ponieważ obie ekipy uzbierały do tej pory równo po 28 punktów.
„Biała Gwiazda” w ostatnim meczu ligowym zremisowała przegrane staacie z Jagiellonią Białystok. Podopieczni Tomasza Kulawika przegrywali do 68. minuty spotkania 0:2, jednak za sprawą goli Sarkiego i Boguskiego doprowadzili do jakże cennego remisu. Na tym entuzjazm kibiców z Krakowa się kończy. Wisła swój ostatni pojedynek na arenie krajowej wygrała 17 marca, czyli ponad miesiąc temu. Warto również dodać, że drużyna Kulawika nie może pochwalić się dobrą formą w meczach na stadionie przy ul. Reymonta. Na 11 dotychczas rozegranych spotkań wygrała zaledwie cztery! Jest to wynik poniżej oczekiwań dla wszystkich fanów „Białej Gwiazdy”. Pozostaje pytanie – czy tym razem będzie inaczej?
– Musimy rozegrać dobry mecz. To od naszej dyspozycji będzie zależało, jak będzie wyglądało jutrzejsze spotkanie. To ma być nasz dobry dzień! – powiedział Tomasz Kulawik.

Widzew Łódź także nie może pochwalić się dobrą i wysoką formą. W tabeli uwzględniającej ostatnie pięć meczów łodzianie zajmują dziewiąte miejsce z dorobkiem zaledwie sześciu punktów – dla porównania: Wisła Kraków wywalczyła o jedno oczko mniej. Krytykowaliśmy „Białą Gwiazdę” za słaby bilans spotkań rozgrywanych przed własną publicznością. Teraz będzie jeszcze gorzej… Piłkarze prowadzeni przez Radosława Mroczkowskiego na stadionach rywali spisują się wręcz tragicznie! „Czerwona Armia” rozegrała do tej pory 12 takowych pojedynków, z czego wygrała tylko dwa – „oszałamiający” wynik.
– Jedziemy do Krakowa po to, aby zdobyć trzy punkty! I mogę obiecać, że nie będzie to łatwy mecz dla Wisły – powiedział na konferencji przedmeczowej trener Widzewa.
Jak wygląda bilans bezpośrednich pojedynków obu polskich zespołów? Wisła Kraków to bardzo niewygodny rywal dla widzewiaków, ponieważ nie pokonali go od ponad 12 lat – a dokładnie od 8 sierpnia 2001 roku (mecz zakończył się wynikiem 3:2). Najwidoczniej „Biała Gwiazda” ma patent na drużyny z Łodzi, bo siedem ostatnich spotkań rozgrywanych na stadionie w Krakowie zakończyło się wygraną wiślaków.
W drużynie Wisły Kraków pod znakiem zapytania stoi występ Cwetana Genkowa, który dopiero co rozpoczął normalne treningi z zespołem. Trener Kulawik na konferencji przedmeczowej dodał również: – Z całą pewnością mogę powiedzieć, że spore szanse na występ mają zarówno Arkadiusz Głowacki, jak i Patryk Małecki. Z powodu kontuzji nabytej w ostatnim meczu ligowym z Jagiellonią Białystok w piątkowy wieczór zabraknie również golkipera „Białej Gwiazdy” – Sergieja Pareiki. Jedynym nieobecnym w ekipie Radosława Mroczkowskiego jest obrońca łodzian Łukasz Broź.












