Już jutro na stadionie w Gliwicach miejscowy Piast podejmie Widzew Łódź. Spotkanie będzie bardzo interesujące, ponieważ obie ekipy prezentują wysoką formę i liczba zdobytych punktów w siedmiu meczach zaskoczyła wszystkich.
Zacznijmy od historii. Jest ona bardzo ciekawa. Obie drużyny dotychczas w walce o ligowe punkty spotykały się sześciokrotnie. Pierwszy raz 40 lat temu. Wtedy na stadionie w Łodzi Widzew przegrał z Piastem 0:1. Historię spotkań najłatwiej opisać 2-2-2, tj. dwa zwycięstwa Piasta, dwa remisy i dwa zwycięstwa Widzewa. Jeżeli ktoś nie odwiedził jeszcze najbliższego bukmachera, podpowiadamy, że według statystyk w tym spotkaniu padnie poniżej 2,5 gola, ponieważ na sześć spotkań aż w pięciu zawodnicy zdołali zdobyć jedną bramkę lub wcale. Warto dodać, że w tym sezonie „Piastunki” podejmowały „Czerwonych”, ale w ramach Pucharu Polski. 11 sierpnia Piast po bramce Rubena Jurado zwyciężył łódzką ekipę 1:0.

Zajrzyjmy teraz do układu tabeli. O dziwo, tak jak wskazywały przedsezonowe opinie, obu ekip nie musimy szukać w dolnej części, a wręcz przeciwnie. Widzew po szarży w pierwszych kolejkach zajmuje czwarte miejsce, natomiast gospodarze jutrzejszego spotkania oglądają plecy rywali z dwóch poziomów niżej. Po ewentualnym zwycięstwie jedni i drudzy mogliby awansować w rejony pierwszej trójki.
Piast przystąpi do tego meczu z osłabieniami kadrowymi. Trener Marcin Brosz nie będzie mógł skorzystać z Alvaro Jurado, Jakuba Świerczoka, Rudolfa Urbana i Wojciecha Lisowskiego. Na całe szczęście, ci zawodnicy nie grali pierwszych skrzypiec w szeregach „Piastunek”. Do składu wrócili Zbozień, Oleksy i Matras. W Widzewie Łódź ma zabraknąć Aleksandra Lebiediewa, który po kontuzji mięśnia wznowił kilka dni temu treningi.

– Piast i Widzew uważani są za rewelacje ekstraklasy tego sezonu. Po sobotnim starciu ta etykieta od jednej z drużyn może już jednak odpaść. Zagramy przede wszystkim o ligowe punkty. Miano „rewelacji” jest bardzo ulotne, to rzecz czysto umowna. Liczy się przede wszystkim to, jak zespół prezentuje się w kontekście całego sezonu – powiedział przed tym spotkaniem prezes Piasta Gliwice, Józef Drabnicki.











