Mecz drużyn środka tabeli zapowiada ciekawą rywalizację. O emocję powinni zadbać piłkarze obu zespołów, stawka jest bowiem wysoka.
Oba zespoły prezentują się w tej rundzie przyzwoicie w ataku, za to nie najlepiej radzą sobie z defensywą. Gdańszczanie stracili w tej rundzie cztery bramki, ale pięć goli strzelonych dało im pięć oczek w ligowej tabeli. Z kolei gliwiczanie dali sobie wbić tylko dwa gole, ale popełniają mnóstwo błędów w formacji obronnej. Ostatnie mecze były bardzo udane dla obu drużyn – Lechia po emocjonującym spotkaniu pokonała w Kielcach tamtejszą Koronę 3:2, a Lechia dzięki trafieniom Docekala zwyciężyła Pogoń 2:0.

Marcin Brosz zapewne bardzo cieszy się z powrotu do składu Mariusza Zganiacza, który wesprze w środku pola Tomasza Podgórskiego. W doskonałej formie jest Ruben Jurado, który popisał się ładnymi asystami przy golach Docekala z Pogonią. Tymczasem trener Kaczmarek będzie już mógł skorzystać z pauzujących w poprzedniej kolejce Janickiego i Wiśniewskiego, a także kontuzjowanego Kostrzewy.
Oba zespoły mają kim postraszyć defensywy rywala. Po stronie gospodarzy jest m.in. wspominany już Jurado czy skuteczny ostatnio Docekal. Za sprawą Podgórskiego może spodziewać się zagrożenia pod bramką Lechii po stałych fragmentach gry. Z kolei ciężar gry w Lechii po odejściu Razacka rozłożył się na kilku zawodników. Za strzelanie bramek odpowiedzialny jest chaotyczny Paweł Buzała, w pomocy wojować mają Pietrowski, Duda, Ricardinho oraz Kacprzycki.

Choć wydaje się, że jest to klasyczny przykład meczu drużyn ze środka tabeli, to jednak stawka jest wysoka. Wygrany jutrzejszego spotkania może bowiem włączyć się jeszcze w walkę o europejskie puchary. Tym bardziej że w tej kolejce punkty tracili wszyscy konkurenci w wyścigu po awans do tych rozgrywek, czyli Lech, Polonia, Górnik, Śląsk i Zagłębie.
Na mecz rozgrywany w poniedziałek o 17:30 zapraszamy serdecznie, bo z pewnością nikt w tym spotkaniu nogi nie odstawi. O porządek na boisku zadba Paweł Gil, a o jakość zawodów piłkarze z Gdańska i Gliwic. Obyśmy oglądali piękne zakończenie 19. kolejki ekstraklasy.











