Piast w ostatniej kolejce rozegrał bardzo słabe zawody, jednak w spotkaniu przeciwko Koronie będzie chciał się zrehabilitować. Natomiast goście z Kielc w przypadku zwycięstwa poprawią swoją sytuację w dolnej części tabeli.
Drużyna Piasta Gliwice w ostatnim czasie zrobiła mały progres, ale i tak plasuje się w dolnej części ligowej tabeli. Podopieczni Marcina Brosza w piątkowych zawodach będą chcieli się zrehabilitować za porażkę w poprzedniej kolejce, kiedy to w haniebny sposób ulegli bydgoskiemu Zawiszy aż 0:6. Kolejny raz na taki blamaż nie będą sobie mogli pozwolić, dlatego wyjdą mocno zmobilizowani i nastawieni na mecz z Koroną Kielce. Można powiedzieć, że w tym meczu są faworytami, bo od czterech ostatnich spotkań ligowych nie przegrali na własnym stadionie. Szkoleniowiec drużyny z Górnego Śląska liczy na to, że znowu dobrze będzie spisywał się Ruben Jurado, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem i zasłużył na miano rewelacji poprzedniego sezonu, mając na koncie siedem goli. Marcin Brosz liczy na to, że jego zespół będzie grał konsekwentnie i nie popełni żadnych błędów, co będzie trudne, bo rywale są głodni trzech punktów, które poprawią ich sytuację w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy, do niedawna nieciekawą. Przede wszystkim piłkarze Piasta muszą zapomnieć o porażce w 19. kolejce T-Mobile Ekstraklasy i skupić się w pełni na piątkowym meczu.

Korona na początku sezonu była w trudnej sytuacji i wielu skazywało ją na straconą pozycję. Jednak piłkarze dowodzeni przez Pachetę z meczu na mecz robią coraz większe postępy w swojej grze. W ostatniej kolejce potrafili pokonać Lecha Poznań na własnym stadionie. Jednak na terenie rywala nie umieją odegrać znaczącej roli. Najczęściej przegrywają lub remisują. Gdyby wygrali w Gliwicach z Piastem, to mieliby łącznie na koncie 25 punktów. Wówczas mogliby być spokojni przez dłuższy czas w walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, bo Widzew, Zagłębie i Podbeskidzie mieliby do drużyny z województwa świętokrzyskiego dużą stratę, którą trudno byłoby odrobić. Na pewno nie mogą zlekceważyć Piasta po jego porażce z Zawiszą Bydgoszcz, bo to może dodać pozytywnej energii podczas piątkowego widowiska. Ważne jest natomiast, żeby wszystko funkcjonowało jak należy i zespół tworzył monolit trudny do przejścia. Kielczanie do Gliwic jadą pełni nadziei, że uda im się odnieść końcowy triumf. Przewagę będą mieli gospodarze, którzy przed własną publicznością potrafią się dobrze zaprezentować od wielu meczów.
Korona Kielce wygrała na własnym stadionie w sierpniu po golach Jacka Kiełba oraz Pawła Sobolewskiego. Jednak ostatnich kilka spotkań rozgrywanych w Gliwicach kończyło zwycięstwem gospodarzy lub remisem. Na boiskach ekstraklasy kielczanie z Piastem na ich terenie jeszcze nie wygrali.











