W poniedziałek 4. kolejkę spotkań zakończą PGE GKS Bełchatów oraz Lech Poznań. Dotychczas bełchatowianie nie zdobyli ani jednego punktu i okupują tym samym ostatnie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, ich najbliższy rywal po trzech meczach ma zaś w dorobku siedem punktów.
Zacznijmy od gości. Trener Rumak ma komfort pracy, wszyscy zawodnicy, którzy wyjechali w zeszłym tygodniu na zgrupowania kadry, wrócili bowiem zdrowi. Z kolei jego vis a vis, trener Kamil Kiereś, może mieć małe problemy ze skompletowaniem składu na spotkanie z „Kolejorzem”. Oprócz Dawida Nowaka, który jesienią już nie zagra, z powodu urazów mogą nie wystąpić również Michał Mak oraz Łukasz Wroński. W zeszłym sezonie Lech najpierw bez większych problemów ograł PGE GKS w Bełchatowie 3:0, na wiosnę zaś poczuł gorycz porażki, przegrywając 0:1 po bramce Dawida Nowaka.

U gospodarzy zauważalna jest lekko grobowa atmosfera, bo po trzech spotkaniach bełchatowianie nie zdobyli nawet punktu. Tomasz Wróbel zapowiada jednak ambitną walkę do końcowego gwizdka. – Wiemy, jak bardzo potrzebne są nam punkty, które pozwolą nam się szybko utrzymać. W pierwszych meczach zakładaliśmy, że coś uda nam się zdobyć, niestety się nie udało. Teraz jesteśmy w pełni zmobilizowani, by wygrać z Lechem. Może terminarz nie był dla nas zbyt dobry, jednak nie możemy teraz tego rozpamiętywać, bo musimy się skupić na każdym kolejnym rywalu i w każdym meczu walczyć o zwycięstwo. Innego wyniku jak zdobycz punktowa po prostu nie przewiduję – powiedział skrzydłowy, Tomasz Wróbel.
– Widzimy, w jakiej znajdujemy się sytuacji, wiemy także, jak wygląda nasz dorobek punktowy… Chcemy się podnieść i wyjść z tego dołka, w jaki niestety wpadliśmy. Mam nadzieje, że sprawimy radość sobie i kibicom, bo to zwycięstwo mogłoby nas bardzo podbudować – dodał Mateusz Mak.
Będzie to 21. spotkanie pomiędzy tymi drużynami. Wcześniej 10 razy padł remis, cztery razy wygrał PGE GKS, sześciokrotnie zaś Lech.
Przewidywane składy:
PGE GKS Bełchatów: Stachowiak – Basta, Szmatiuk, Lacić, Wilusz – Wróbel, Baran, Wacławczyk, Bożok, Kosowski – Buzała
Lech Poznań: Burić – Ceesay, Wołąkiewicz, Arboleda, Henriquez – Trałka, Murawski – Możdżeń, Tonew, Lovrencscis – Ślusarski











