Tottenham Hotspur bez większych problemów pokonał Norwich City 2:0. Bohaterem spotkania został Gareth Bale, który zdobył obydwie bramki.
Mecz rozpoczął się od dobrej okazji Norwich, ale piłki w bramce nie zdołał umieścić Steve Morrison. Chwilę później po przeciwnej stronie boiska sytuację podbramkową zmarnował Rafael van der Vaart. W 6. minucie drogi do bramki szukał również Gareth Bale, ale jemu także nie udała się ta sztuka. W 16. minucie kolejną okazję zepsuł David Fox. W 21. minucie zawodnicy Tottenhamu wychodzili z dobrą akcją, ale wszystko zakończyło się na spalonym Adebayora. W 27. minucie po raz kolejny szczęścia szukał Bale, ale tym razem również mu się nie powiodło. Kolejne okazje Walijczyk zmarnował w 32. i 35. minucie, a kilka chwil później mógł mieć jeszcze jedną szansę, ale tym razem przeszkodził mu sędzia, który odgwizdał spalonego. W 38. minucie ładną akcję strzałem na bramkę chciał wykończyć van der Vaart, ale jego uderzenie nie przyniosło efektu bramkowego. Tuż przed końcem pierwszej połowy Ruddy’ego postraszył jeszcze Adebayor, ale golkiperowi gospodarzy udało się do przerwy zachować czyste konto.

Po zmianie stron festiwal niecelnych strzałów kontynuował Bale. Ładnie zakręcił obrońcami Norwich w polu karnym, ale uderzył wysoko ponad poprzeczką. W 51. minucie z dobrą akcją wychodził Surman, ale faulem zatrzymał go Gallas. Gospodarze otrzymali rzut wolny z odległości około 17 metrów, piłkę uderzył sam poszkodowany, ale futbolówka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Friedela. Odpowiedź Tottenhamu była zabójcza – w 55. minucie w piłkę w polu karnym rywala przetrzymał Adebayor, skupił na sobie uwagę obrońców, a następnie podał do niepilnowanego Bale’a. Walijczyk płaskim strzałem pokonał bramkarza i „Spurs” mogli cieszyć się z prowadzenia.
W 63. minucie goście mogli zdobyć drugą bramkę, ale nieco pomylił się Kyle Walker. W tej sytuacji kontuzji doznał Ritchie De Laet, którego musiał zmienić Leon Barnett. W 66. minucie mogła paść bramka na Tottenhamu, ale na spalonym znajdował się Adebayor. Kilkanaście sekund później wynik uległ jednak zmianie – bardzo dobrym podaniem popisał się Luka Modrić, który wypuścił na czystą pozycję Garetha Bale’a. Walijczyk delikatnie podciął piłkę, która przeleciała nad bezradnie interweniującym Ruddym. W 72. minucie Redknapp postanowił dać odpocząć jednemu z najbardziej aktywnych zawodników na boisku, Benoit Assou-Ekotto, wprowadzając w jego miejsce Danny’ego Rose’a. Na 15 minut przed końcem regulaminowego czasu gry kontaktową bramkę mógł zdobyć Grant Holt, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną zawodnika Norwich. W 83. minucie prowadzenie „Kogutów” mógł powiększyć Luka Modrić, ale Chorwat nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego okazję do zdobycia bramki mieli jeszcze piłkarze Norwich, ale strzał głową Morisona przeszedł obok bramki. Tottenham mógł więc cieszyć się ze zdobycia kolejnego kompletu punktów.










