Everton nie miał większych problemów z pokonaniem Bolton Wanderers na wyjeździe. Zadanie to przyszło mu o tyle łatwiej, że gospodarze od 19. minuty grali w osłabieniu.
Everton od pierwszych minut wyglądał na drużynę lepszą. Już w 4. minucie dobrą okazję do zdobycia bramki miał Baines, ale nie udało mu się umieścić piłki w siatce. Kolejne szanse piłkarze „The Toffees” mieli około 10. minuty, kiedy trzy razy dośrodkowywali piłkę z narożnika boiska. Żadne z tych zagrań nie zakończyło się jednak skutecznym strzałem na bramkę Jaaskelainena. Chwilę później okazję na zdobycie bramki dla Boltonu zmarnował Klasnić. Jak się okazało, był to jeden z niewielu pozytywnych akcentów dla kibiców „Kłusaków”. W 19. minucie musieli oni pogodzić się z tym, że ich ulubieńcy spotkanie dokończą w osłabieniu. David Wheater obejrzał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. W 37. minucie Everton ponownie stanął przed szansą na objęcie prowadzenia, ale strzał Heitingi nie sprawił większych problemów bramkarzowi rywali.

Na początku drugiej połowy, w 49. minucie, Marouane Fellaini strzelił bramkę na 1:0 dla Evertonu. Kilka chwil później podwyższyć na 2:0 mógł Seamus Coleman, ale jego uderzenie nie znalazło drogi do siatki. W 65. minucie szansę na wyrównanie miał Ivan Klasnić, lecz uderzył niecelnie. Na nieco ponad dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego Vellios strzelił gola na 2:0, co zapewniło Evertonowi spokojną końcówkę spotkania, a w efekcie trzy punkty.
W meczu pomiędzy dwoma beniaminkami – Norwich i Queens Park Rangers – kibice oczekiwali wyrównanego starcia i nie zawiedli się. Losy zwycięstwa ważyły się do ostatniego gwizdka sędziego. Gospodarze od pierwszych minut starali się narzucić rywalom swój styl gry. W 6. minucie udało im się wywalczyć rzut rożny, ale nie zdołali zamienić tej okazji na bramkę. Kilka chwil później zmarnowali kolejną szansę, również po dośrodkowaniu z narożnika boiska. W 15. minucie, zgodnie z zasadą do trzech razy sztuka, Russel Martin po kolejnym kornerze umieścił piłkę w siatce, dając Norwich prowadzenie. W końcówce pierwszej połowy piłkarze QPR starali się doprowadzić do wyrównania, ale strzał Heidara Helgusona i dwie próby Shauna Wright-Phillipsa zakończyły się fiaskiem.
W drugiej połowie piłkarze Queens Park Rangers zabrali się do odrabiania strat. W 59. minucie bramkę na 1:1 strzelił Luke Young. Jak się jednak okazało, nie wystarczyło to do zdobycia nawet jednego punktu. W 73. minucie Grant Holt ponownie wyprowadził Norwich na prowadzenie, które udało się dowieźć do końcowego gwizdka sędziego.
W spotkaniu pomiędzy Sunderlandem a Wigan od samego początku przewagę mieli gospodarze. Już w 8. minucie za sprawą Larssona objęli prowadzenie. Chwilę później mieli okazję na podwyższenie wyniku, ale strzał głową Wesa Browna nie sprawił większych problemów bramkarzowi gości. W 26. minucie uderzenia na bramkę próbował Nicklas Bendtner, ale jemu również nie udało się podwyższyć prowadzenia. Tuż przed końcem pierwszej połowy piłkarze Wigan stanęli przed olbrzymią szansą na wyrównanie – sędzia podyktował rzut karny. „Jedenastkę” na bramkę pewnie zamienił Gomez.










