Chelsea Londyn pokonała Newcastle United 3:0 w wyjazdowym spotkaniu. Mimo takiego wyniku nie można powiedzieć, że gospodarze byli zespołem gorszym. Najlepszym zawodnikiem na boisku był bramkarz „Srok”, Tim Krul.
Mecz od pierwszych minut był niezwykle emocjonujący. Zespoły grały w dobrym, szybkim tempie. Oglądając ten mecz, nie można było odczuć upływającego czasu. Jako pierwsi groźnie zaatakowali gospodarze. Znakomicie na czystą pozycję wychodził Demba Ba, ale został nieprzepisowo zatrzymany przez Davida Luiza. Dla Brazylijczyka mogło się to skończyć wyrzuceniem z boiska, ale sędzia zdecydował się oszczędzić „The Blues”. Rzut wolny wykonywał Taylor, ale trafił w mur. W 9. minucie Ba odwdzięczył się Luizowi, przepychając go w pojedynku jeden na jednego, ale sytuację uratował John Terry. 11. minuta stanęła pod znakiem pięknego gestu fanów „Srok”. Aby uczcić pamięć Gary’ego Speeda, który właśnie z numerem 11 występował na St James’ Park, wszyscy wstali ze swoich krzeseł i przez minutę oklaskiwali zmarłego niedawno trenera reprezentacji Walii.

W 13. minucie w pole karne rywali wpadł Daniel Sturridge. Obrońcy nie potrafili go czysto powstrzymać, a sędzia, widząc faul na Angliku, wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Frank Lampard, ale znakomitą interwencją popisał się Krul, który sparował uderzenie na słupek. Kilka chwil później kolejne dynamiczne wejście zaliczył Sturridge, ale futbolówka po jego strzale ponownie odbiła się od obramowania bramki. W odpowiedzi piłkarze Newcastle skonstruowali świetną akcję, zakończoną uderzeniem piętą Demby Ba. W tej sytuacji przytomność umysłu zachował jednak Petr Cech, który wybił to uderzenie na rzut rożny. W 24. minucie młody Anglik po raz kolejny próbował szczęścia, ale tym razem trafił w boczną siatkę.
Chwilę potem trener gospodarzy zdecydował się na pierwszą zmianę – boisko opuścił kapitan zespołu, Fabricio Coloccini, a w jego miejsce pojawił się James Perch. W 30. minucie znakomitym zwodem na lewym skrzydle popisał się Mata, dośrodkował do wchodzącego w pole karne Drogby, ale piłkę spod nóg napastnika wybił powracający Taylor. Cztery minuty później po raz kolejny na bramkę Chelsea uderzał Ba, ale trafił w słupek. Mało brakowało, a wybijający piłkę na rzut rożny John Terry dałby powód do radości fanom Newcastle, ponieważ piłka odbiła się jeszcze od Davida Luiza i zmierzała w kierunku bramki. Na szczęście dla „The Blues”, futbolówka przeszła ponad poprzeczką.













