3:0 wygrała Chelsea w derbowym spotkaniu z Fulham. Dwie bramki dla „The Blues” strzelił John Terry, jedną David Luiz.
Zaległy mecz 29. kolejki Premier League to dla Chelsea spotkanie o sześć punktów. Podopieczni Rafaela Beniteza walczą z Tottenhamem i Arsenalem o zajęcie miejsca w pierwszej czwórce, które daje prawo do gry w Lidze Mistrzów. W drużynie „The Blues” 600. mecz rozegrał Frank Lampard.

Początek spotkania należał do Fulham. Już w 3. minucie Sascha Riether dośrodkowywał w pole karne do Bryana Ruiza. Napastnik doszedł do piłki na piątym metrze, ale jego strzał wylądował nad poprzeczką. W 9. minucie pierwszy raz zaatakowali goście. Ivanović dogrywał na jedenasty metr do Franka Lamparda. Anglik bez zastanowienia uderzył z woleja. Poradził sobie Mark Schwarzer.
Wydawało się, że z minuty na minutę rozkręcać się będą „The Blues”. Po upływie kwadransa serbski obrońca gości wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Maty najwyżej wyskoczył John Terry, ale nie zdołał oddać czystego strzału. Gospodarze próbowali kontrataków. W 18. minucie po ostrym faulu na skraju pola karnego żółtą kartką został ukarany Ivanović. Mocno bity rzut wolny pewnie złapał Petr Cech. Czeski bramkarz interweniował także w 24. minucie, gdy musiał wypiąstkować ostre dośrodkowanie z rzutu rożnego.
W 30. minucie doczekaliśmy się pierwszego gola w tym spotkaniu. David Luiz kapitalnie uderzył z 40 metrów, nie dając bramkarzowi Fulham żadnych szans na obronę tego strzału. Niesamowity gol Brazylijczyka! Chwilę później odpowiedzieli gospodarze. Emanuelson z łatwością zwiódł obrońców Chelsea, oddał strzał zza pola karnego, ale fantastyczną interwencją popisał się Petr Cech. W 42. minucie było już 2:0. Juan Mata dośrodkowywał piłkę w głąb pola karnego. Tam czekał John Terry, który głową skierował futbolówkę do siatki. Na minutę przed końcem pierwszej połowy Ruiz przewrócił się w polu karnym, domagając się rzutu karnego. Mike Dean użył gwizdka, ale nie wskazał na wapno, tylko ukarał żółtą kartką Kostarykanina. Do przerwy było 2:0 dla Chelsea.
Na początku drugiej odsłony nie uwypukliła się przewaga którejś drużyny. W 53. minucie głowami zderzyli się Hazard i Emanuelson. Obydwaj piłkarze długo nie podnosili się z murawy, ale ostatecznie wrócili do gry. Groźną akcję zobaczyliśmy dopiero w 59. minucie. Frank Lampard zagrał prostopadłą piłkę do Fernando Torresa, który ze skrzydła podawał do wbiegającego na piąty metr Juana Maty. Podanie było jednak minimalnie za mocne.
Minął pierwszy kwadrans drugiej połowy i groźnie zaatakowali gospodarze. Riether przeprowadził dobrą akcję prawym skrzydłem, po czym dośrodkował w pole karne do Petricia. Chorwat był bliski oddania czystego strzału, ale przeszkodził mu John Terry. Swoich szans szukali podopieczni Martina Jola. W 69. minucie z rzutu wolnego strzelał Karagunis, futbolówka po jego uderzeniu trafiła w mur i wyszła na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika strzelał Senderos, ale piłkę z linii bramkowej Chelsea wybił Petrić.










