GKS Bełchatów pokonał na własnym stadionie Polonię Bytom 3:1 w pierwszym meczu 26. kolejki polskiej Ekstraklasy.
Mecz dobrze rozpoczął się dla gospodarzy, bo już w szóstej minucie po strzale Popka mogli oni objąć prowadzenie. Były to typowe „dobre złego początki”. Już w dziesiątej minucie niespodziewanie prowadzenie objęła Polonia po golu Gikiewicza. Stracony gol dobrze podziała na gospodarzy. GKS szybko, bo już w 22. minucie, odpowiedział pięknym golem głową Popka. W 30. minucie meczu sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, którego na bramkę zamienił Dawid Nowak. W ciągu następnych czterech minut dwie żółte kartki obejrzeli piłkarze Polonii, a dokładniej Trzeciak i Killar. W 41. minucie kontuzji doznał Edward Cecot i został zmieniony przez Pawła Magdonia. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla gospodarzy.

Po przerwie w Polonii nastąpiła zmiana – Jaromina zmienił Bębenek. Do 67. minuty poza kolejnymi zmianami w drużynie gości nie działo się nic ciekawego. Zieliński wszedł za Gikiewicza, a Basta za Trzeciaka. GKS przede wszystkim pilnował korzystnego dla siebie rezultatu, który nadal daje im szansę na mistrzostwo kraju. W 74. minucie z boiska zszedł Bartłomiej Chwalibogowski, a za niego na murawie pojawił się Jakub Tosik.
W końcówce meczu Polonia starała się atakować, ale często jej piłkarze dopuszczali się fauli. W 87. minucie meczu Dawid Nowak strzelił swojego drugiego gola w meczu i tym samym pozbawił bytomian ostatnich nadziei na remis. Przy tej bramce napastnik GKS-u był praktycznie nie pilnowany. Ostatnie kilka minut bełchatowianie mądrze się bronili i dowieźli korzystny wynik do końca meczu.











