W sobotnie popołudnie swoje mecze rozegrali między innymi piłkarze Bayernu Monachium oraz Schalke. Zapraszamy na relacje z czterech dzisiejszych spotkań 16. kolejki Bundesligi.
VfB Stuttgart – Schalke 04 Gelsenkirchen 3:1
Do interesującego spotkania doszło dziś na Mercedes-Benz-Arena, gdzie przyjechało czwarte w tabeli Schalke. Mecz rozpoczął się dla przyjezdnych fatalnie, bo już w 2. minucie swoją pierwszą i – jak się potem okazało – nie ostatnią bramkę w dzisiejszym spotkaniu zdobył Vedad Ibisević. Goście odpowiedzieli jednak bardzo szybko i już dziesięć minut później Svena Ulreicha pokonał Marica. Dalsza faza meczu toczona była w bardzo dobrym tempie, a do przerwy to gospodarze schodzili w lepszych nastrojach. W 38. minucie w polu karnym padł Christian Gentner, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Ibisević. Drugą połowę agresywniej zaczęli podopieczni Huuba Stevensa, jednak w 61. minucie Timo Hildebrand po raz kolejny zmuszony był do wyciągnięcia piłki z siatki. Zabójczą kontrę wyprowadzoną przez Raphaela Holzhausera zakończył Vedad Ibisević, kompletując w ten sposób hattricka. Ostatnie pół godziny meczu nie należało niestety do najpiękniejszych, a sędzia, Felix Zwayer, kilkukrotnie zmuszany był do wyciągania kolorowych kartoników. Dwa razy były to kartki koloru czerwonego, które obejrzeli Gotoku Sakai oraz Jermain Jones. Ostatecznie pojedynek zakończył się zwycięstwem Stuttgartu w stosunku 3:1, dzięki czemu gospodarze zrównali się w tabeli punktami z dzisiejszym rywalem.
SC Freiburg – SpVgg Greuther Fürth 1:0
SC Freiburg spotkał się dziś na własnym terenie z ostatnim w tabeli beniaminkiem Greuther Fürth. Podopieczni Christiana Streicha od początku zdominowali przyjezdnych i już po kwadransie za sprawą uderzenia Daniela Cagliuriego prowadzili 1:0. W drugiej połowie do ataków rzucili się goście, jednak nie potrafili wykorzystać ani jednej ze stworzonych okazji. Najbliższy szczęścia był w 82. minucie Christopher Nöthe, jednak piłkę zmierzającą po jego strzale do pustej siatki z linii bramkowej wygarnął Pavel Krmas. Zdobyte dziś trzy punkty pozwoliły Freiburgowi awansować w tabeli na dziewiąte miejsce. Prowadzony przez Michaela Buskensa zespół nie zdołał zaś wydostać się z ostatniej lokaty.
FC Augsburg – Bayern Monachium 0:2
Do Augsburga przyjechał dziś zmierzający po tytuł mistrza Niemiec lider tabeli – Bayern Monachium. Przedostatnia drużyna Bundesligi sprawiała dziś jednak „Bawarczykom” sporo problemów i dopiero zagranie ręką Gibrila Sankoha w obrębie własnego pola karnego i pewne uderzenie Müllera z 11 metrów w 39. minucie uszczęśliwiły Juppa Heynckesa. Goście nie kwapili się jednak do zdobycia kolejnej bramki, a w 61. minucie na boisku pojawił się Mario Gomez, który swoją obecność zaakcentował już po dwóch minutach, podwyższając prowadzenie Bayernu. Drugi gol dodał skrzydeł liderowi Bundesligi, który całkowicie zdominował dalsze fragmenty spotkania. Pomimo kilku niezłych okazji przyjezdni nie zdołali już podwyższyć prowadzenia i ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem 2:0 dla „Bawarczyków”.








