Arsenal Londyn pokonał West Bromwich Albion 3:0. Po raz kolejny popis dał Robin Van Persie, który zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty przy trafieniach Vermaelena i Artety.
Arsenal od samego początku chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Już kilka sekund po pierwszym gwizdku strzelał Robin Van Persie, ale piłka po jego uderzeniu została zablokowana przez jednego z obrońców. Kilka chwil później po przeciwnej stronie boiska przed dobrą okazją stanęli piłkarze West Bromwich Albion, ale wszystko zakończyło się na spalonym Simona Coksa. Dwie minuty później po raz kolejny defensywa „Kanonierów” wykazała się dobrym zgraniem, kiedy złapany na ofsajdzie został Jerome Thomas. W 9. minucie swoich sił pod bramką rywala próbował Andre Santos, ale strzał Brazylijczyka minął bramkę Fostera.

W 22. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Ładną akcję na skrzydle przeprowadził Walcott, który następnie uderzył na bramkę West Bromwich. Golkiper poradził sobie z tym strzałem, ale w polu karnym czaił się niezawodny ostatnio Robin Van Persie, który bezbłędnie dobił strzał Anglika. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Gervinho próbował dryblingu pod bramką Fostera, ale obrońcy poradzili sobie z byłym piłkarzem Lille. W 39. minucie Song dobrym długim podaniem uruchomił Van Persiego, Holender dobrze zagrał w pole karne, w którym znalazł się Thomas Vermaelen. Belg dobrze uderzył lewą nogą, pozostawiając bramkarza bez szans. W końcówce pierwszej połowy Arsenal mógł zdobyć i trzecią bramkę, ale niecelnym strzałem popisał się Mikel Arteta.
W drugiej połowie goście starali się za wszelką cenę doprowadzić chociażby do wyrównania. W 50. minucie Graham Dorrans strzelił na bramkę Szczęsnego, ale polski bramkarz nie musiał nawet interweniować. Kilka chwil później Vermealen stanął przed szansą na swojego drugiego gola, ale strzał głową okazał się mniej efektywny niż nogą. Po godzinie gry kolejną dobrą okazję bramkową stworzyli sobie piłkarze „Kanonierów”, jednak zakończyło się na niecelnym strzale Aarona Ramseya. Pięć minut później dobrym uderzeniem popisał się Gervinho, lecz jemu również nie udało się powiększyć prowadzenia gospodarzy.
W 71. minucie szansę na drugie trafienie w tym spotkaniu zmarnował Robin Van Persie. Kilka sekund później Arsene Wenger zdecydował się na dwie zmiany – wprowadził na boisko Rosicky’ego i Benayouna, a zdjął z niego Ramseya i Gervinho. W 74. minucie Arsenal zdobył trzecią bramkę. Dobrym podaniem popisał się Van Persie, a piłkę w bramce West Bromwich Albion umieścił Mikel Arteta. Kilka chwil później okazję na podwyższenie zmarnował Rosicky. W 80. minucie przed szansą zdobycia honorowej bramki stanął Somen Tchoyi, ale jego uderzenie zostało wybite przez jednego z obrońców. Tuż przed końcem spotkania jego losy podzielił James Morrison, który również nie potrafił pokonać Wojciecha Szczęsnego. Mecz zakończył się więc wynikiem 3:0.











