Trzy punkty wywiozła z Upton Park ekipa Manchesteru City. Niedawny rywal Lecha Poznań w rozgrywkach Ligi Europejskiej pokonał 3:1 West Ham, a bohaterem meczu był Yaya Toure. Pomocnik z Wybrzeża Kości Słoniowej strzelił jednego gola, a przy drugim miał spory udział.
West Ham – Manchester City
Faworytem do zwycięstwa na Upton Park była ekipa z Manchesteru. Szkoleniowiec „The Citizens” Roberto Mancini nie mógł zabrać do Londynu pauzującego za kartki Carlosa Teveza i kontuzjowanego Emmanuela Adebayora, w związku z czym od pierwszej minuty zagrali Mario Balotelli i Jo. Z kolei menedżer West Hamu, Avram Grant, posadził na ławce rezerwowych Carltona Cole’a.

Już na początku meczu Mario Balotelli zmarnował kapitalną sytuację do objęcia prowadzenia przez swój zespół. Włoch przestrzelił bowiem z czterech metrów. W 10. minucie pierwszą akcję przeprowadziły „Młoty”. Strzał Scotta Parkera z ponad 20 metrów minął jednak bramkę strzeżoną przez Joe Harta. Następnie z dobrej strony pokazał się Junior Stanislas. Powracający po kontuzji pomocnik otrzymał podanie od Parkera i popędził w kierunki bramki rywala, ale Hart poradził sobie z jego uderzeniem.
Po półgodzinie gry błysnął Yaya Toure. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, który kilka minut wcześniej fatalnie wykończył indywidualną akcję, wykorzystał zagranie Garetha Barry’ego i potężnym strzałem z pierwszej piłki zaskoczył Roberta Greena. Goście chcieli pójść za ciosem, ale Mario Balotelli nie zdołał podwyższyć na 2:0. Były gracz Interu Mediolan wygrał pojedynek główkowy z Talem Ben Haimem, ale piłkę z linii bramkowej wybił Pablo Barrera. Przed przerwą groźnie strzelał jeszcze Scott Parker, ale futbolówka minęła bramkę Harta.
Po zmianie stron kolejny raz pokazał się Balotelli. Tym razem gracz włoskiej młodzieżówki przeprowadził szybką szarżę, jednak w ostatniej chwili zatrzymał go James Tomkins. Dwie minuty później krnąbrny napastnik ujrzał żółtą kartkę za krytykowanie orzeczeń arbitra. Zdenerwowany Roberto Mancini w 61. minucie zdjął z boiska Balotellego, a jego miejsce zajął Adam Johnson.
W 73. minucie bohaterem gości był ponownie Yaya Toure. Były piłkarz Barcelony dostał podanie od Nigela De Jonga i strzelił na bramkę Greena. Piłka odbiła się jeszcze od golkipera „Młotów” i to jemu zapisano to trafienie. Po ośmiu minutach „The Citizens” przeprowadzili kolejną akcję zakończoną golem. Tym razem asystował David Silva, a futbolówkę do siatki skierował rezerwowy Johnson.
Na 60 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry podopieczni Avrama Granta zdołali zdobyć honorową bramkę, a jej strzelcem był James Tomkins.










