Petit: Zwolnienie Wengera byłoby błędem


Były pomocnik Arsenalu, Emmanuel Petit, uważa, że obecnym zawodnikom tego klubu brakuje siły mentalnej, ale równocześnie przyznaje, że zwolnienie Arsene Wengera byłoby największą pomyłką, jaką można by teraz popełnić.


Udostępnij na Udostępnij na

„Gunners” odpadli już z rywalizacji o FA Cup i Puchar Ligi, nie mają już praktycznie szans na zdobycie mistrzostwa Anglii, a na 99% są też poza Ligą Mistrzów. Petit, który był jedną z głównych postaci „Kanonierów” w początkach pracy Wengera, wierzy mimo wszystko, że jego rodak to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

– Myślę, że to byłaby prawdopodobnie największa pomyłka Arsenalu. Jeśli Arsene będzie musiał opuścić klub, ten będzie potrzebował wielkiego menedżera, który się zaadaptuje, a to byłoby bardzo trudne. Myślę, że Arsene nadal ma rozwiązanie. Musi zmienić kilka rzeczy, jeśli chodzi o transfery, zmienić trochę swoją politykę, żeby zbudować kompetytywny zespół. Wydaje mi się, że drużyna jest bardzo słaba mentalnie. Uważam, że Arsene Wenger i Arsenal osiągnęli wielki sukces, wygrali wiele trofeów.

– Klub miał doświadczonych zawodników z wielkim charakterem i nagle Arsene Wenger postanowił kompletnie zmienić zespół, postawił na młodych piłkarzy i musimy to podziwiać, ponieważ przy nowych przepisach, według mnie, polityka Arsenalu na rynku transferowym była jak do tej pory odpowiednia, w tym znaczeniu, że nie spekulowano na temat nowych graczy.

– Bardzo podziwiałem politykę Arsenalu przez pięć lat. Londyński klub był prawdopodobnie najlepszym zespołem po Barcelonie, jeśli chodzi o grę w piłkę. Niestety zeszły sezon to był ostateczny cios, szczególnie finał Carling Cup z Birmingham. Arsenal potrzebuje więcej doświadczonych piłkarzy, więcej graczy z charakterem, ponieważ ma jakość, ale brakuje mu zawodników, którzy byliby mentorami w drużynie.

Komentarze
~ADHD (gość) - 14 lat temu

Jest w tym dużo racji. Arsenal grał naprawdę
ładny futbol, wszyscy pamiętamy jeszcze mecze z LM
przeciwko Barcelonie, a klub z Emirates mogliśmy
śmiało nazwać "młodą Barceloną", podobnie
rozgrywali piłkę, ale oczywiście im troszkę
brakowało.

Potem klub zdecydował się na zuchwałą sprzedaż
Nasriego, Fabregasa i Clichyego, co miało fatalne
konsekwencje. W efekcie oglądamy Arsenal najsłabszy
od wielu lat - owszem, z dużym potencjałem, ale
naprawdę aż ciężko na nich patrzeć,

dziękuję i pozdrawiam,
kibic Tottenhamu :)

~Rudinho09 (gość) - 14 lat temu

Klub to się na sprzedaż nie decydował :) Nasri
otwarcie powiedział, że idzie za kasą, a Cesc
przez 2 sezony gadał, że chce do Barcy :) Z
niewolnika nie ma pracownika.

~E123 (gość) - 14 lat temu

Ciekawe, kto by go zastąpił...

~geralt (gość) - 14 lat temu

Arsenal to mloda druzyna z potencjałem ale jeżeli
chce sie odnosić sukces to trzeba miedzy mlodych dac
kilku graczy doświadczonych i bardzo dobrych bo
jeden rvp to za mało. Ramsey jest mlody i może
zostac świetnym rozgrywającym ale musi się od
kogos uczyć a arteta czy rosicky to porazka i od
nich niczego się nie nauczy

Maciej Skiba (gość) - 14 lat temu

Arsenal grał taką piłkę jak Barcelona na długo
przed erą Messiego i Guardioli i to w lidze, w
której dominuje raczej dość siłowo-brutalny styl
gry, także proszę o nie wygłaszanie mylnych
opinii.

Najnowsze