Sławomir Peszko, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w Wolverhamptonie, przyznał, że jego przyszłość zależ od władz klubu. Zawodnik jednak dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza wracać do FC Koeln.
Sławomir Peszko powiedział, że najbliższe dni będą kluczowe dla jego kariery w Wolverhamptonie. Do „Wilków” ściągnął go Stale Solbakken, który pokładał w Polaku duże nadzieje. Peszko szybko się odpłacił, rozgrywając kilka dobrych spotkań, jednak kontuzja wyeliminowała go na dłuższy czas z gry. W międzyczasie Norweg pożegnał się z Molineux Stadium, a na jego miejsce przyszedł Dean Saunders. Walijczyk również dał znać Polakowi, że na niego liczy, jednak nie wiadomo, czy Sławek będzie chciał zostać w Wolverhamptonie.

– To do Wolverhamptonu należy decyzja, czy chcą, żebym został. Ja nie miałem okazji, żeby spłacić zaufanie, którym obdarzył mnie Solbakken, ale Dean Saundersod od razu dał mi znać, że na mnie liczy. Decyzja o naszej dalszej współpracy zostanie podjęta w najbliższym czasie – powiedział Sławomir Peszko.
– Niepokoi mnie to, że zostawiłem drużynę na trzecim miejscu, teraz jesteśmy na osiemnastym. Coś jest nie tak. Chcę grać w ekstraklasie, a nie poziom niżej. Saunders ciągle powtarza, że mamy szanse na grę w play-off. Nie wiem jeszcze, czy tu zostanę, jeśli nie, to nie wiem, w jakim kraju będę grał. Mój kontrakt z Koeln wygasa w 2014 roku, ale nie chcę tam wracać – zakończył Polak.











