Piłkarz 1. FC Koeln, Sławomir Peszko, jest w reprezentacji zaledwie rezerwowym. Jednak skrzydłowy nie czuje się gorszy od kolegów, którzy wybiegają na boisko w pierwszym składzie. Jak przyznał, twierdzi, że każdy zawodnik grający w reprezentacji jest jej liderem, więc i on się nim czuje.
– Każdy jest liderem tej drużyny, kiedy zakłada koszulkę i wychodzi na boisko. Inne rzeczy nie mają wtedy praktycznie żadnego znaczenia. Wchodzisz na mecz i musisz coś tej kadrze dać, więc w jakimś stopniu jesteś też jej liderem – powiedział Peszko. – Kuba jest naszym kapitanem i to on jest tu odpowiedzialny za takie rzeczy. Niemniej na boisku powinniśmy tworzyć zgrany kolektyw, w którym jeden odpowiada za drugiego. Szkoda tylko, że nie udało się wygrać tego meczu z Niemcami. Po zwycięstwie na pewno dużo przyjemniej wracałoby się do swoich klubów. No i patrzyliby tam na nas też inaczej, z większym respektem – dodał po chwili.
Peszko cieszy się też, że znalazł się w gronie wybrańców selekcjonera i ma szansę na grę w przyszłorocznym Euro. Franciszek Smuda zapowiedział, że zakończył selekcję i szansę na grę w mistrzostwach Europy mają jedynie ci, którzy już w jego zespole grali.
– Nową twarzą w zespole jest Damien Perquis. Na razie za wiele z nim nie rozmawialiśmy, wciąż mówi on tylko po angielsku i francusku. Niemniej jeśli zaprezentuje się na boisku ze swojej najlepszej strony i pokaże, co potrafi, to na pewno szybciej wprowadzi się do reprezentacji. Na więcej zmian już chyba nie ma, co liczyć, tak zresztą powiedział trener. Selekcja jest już właściwie zamknięta. Oczywiście, zawsze może ktoś wskoczyć, wystrzelić z dobrą formą. Ale pewnie będzie to ktoś z polskiej ligi, jeśli uda mu się rozegrać bardzo dobry sezon – zakończył skrzydłowy zespołu z Kolonii.
Więcej zdjęć polskich piłkarzy na stronie www.bialoczerwoni.com.pl









