Pomocnik Borussii Dortmund, Ivan Perisić, jest niezadowolony ze swojej sytuacji w niemieckim klubie. Chorwat ma już dość oglądania zwycięstw swojego zespołu z perspektywy ławki rezerwowych.
23-latek do zespołu mistrza Niemiec dołączył w ostatnim letnim oknie transferowym. Miał całkiem dobry start w nowym klubie – w swoim debiucie w Lidze Mistrzów strzelił przepiękną i bardzo ważną bramkę Arsenalowi Londyn po wejściu na plac gry z ławki rezerwowych.
Jednak Chorwat nie zdołał się przebić na stałe do pierwszego składu drużyny. Trener Jürgen Klopp wyżej ceni umiejętności Shinji Kagawy, Kevina Grosskreutza, Ilkaya Gündogana oraz Mario Götzego. Siedmiokrotnego reprezentanta Chorwacji nie satysfakcjonuje rola rezerwowego.
– Przyszedłem tutaj grać, nie siedzieć na ławce. Oglądanie zwycięstw kolegów z ławki rezerwowych mnie zabija. Nie mam zamiaru wyczekiwać na kontuzje innych zawodników. Chcę po prostu grać. Jeśli nie dla Borussii, to dla innej drużyny.
Perisić w sumie rozegrał w tym sezonie 30 spotkań, jednak tylko w kilku z nich zagrał od pierwszych minut. W tym czasie zdołał strzelić pięć goli i trzy razy asystować.









