Opromieniona zwycięstwem w Lidze Europy Legia podejmie na własnym boisku Wisłę Kraków w hicie 9. kolejki T- Mobile Ekstraklasy. Dla obu drużyn będzie to okazja do zademonstrowania swojej siły oraz pokazania, że słusznie uważane są za faworytów do zdobycia tytułu mistrzowskiego.
Pojedynek pucharowiczów
Zarówno podopieczni Macieja Skorży jak i Roberta Maaskanta grają w fazie grupowej Ligi Europy. Występy na tym poziomie za sukces uważane są jednak tylko w Warszawie. Legia po zaciętym dwumeczu ze Spartakiem zdołała wywalczyć awans. Z kolei Wisła niejako spadła do Ligi Europy z Ligi Mistrzów po przegranej 1:3 w Nikozji. Pierwsze dwie kolejki tych rozgrywek pokazały zresztą, że to legioniści poważniej traktują te rozgrywki. Szczególnie w spotkaniu z Hapoelem zaprezentowali to, co pozwoliło im wyeliminować Spartaka, a więc waleczność i determinację.

Z kolei Wisła w dwóch kolejkach zdobyła zaledwie dwie bramki, tracąc przy tym aż siedem, i obecnie zajmuje ostatnie miejsce w swojej grupie. Szczególnie słabo w spotkaniach Ligi Europy wypada defensywa „Białej Gwiazdy”, która popełnia błędy niegodne juniora. Na krajowym podwórku gra obronna krakowian wygląda nieco lepiej, ale czy w pojedynku z nieźle grającą Legią Jaliens i spółka dadzą sobie radę?
Serbski duet ogra Wisłę?
Uprzykrzać życie obrońcom Wisły będzie się starał Ljuboja, który – mimo że nie strzela zbyt wielu bramek – to jest jednak kluczową postacią formacji ofensywnych Legii. Holenderski trener Wisły oczywiście wychwala umiejętności napastnika „Wojskowych”, ale uważa, że sam Ljuboja nie jest w stanie wygrać meczu. – Przede wszystkim nigdy nie wypowiadam się na temat umiejętności indywidualnych zawodników, szczególności przeciwnika. Jeśli jednak porównamy Legię z zeszłego sezonu do tej obecnej, to Ljuboja jest wzmocnieniem, wykonuje naprawdę dobrą pracę. Musimy dobrze zagrać w obronie przeciwko niemu – zaznaczył. Podopieczni Roberta Maaskanta muszą także uważać na Miro Radovicia. Serbski duet doskonale ze sobą współpracuje i bez wątpienia jest najsilniejszą bronią warszawian.
Brakujące ogniwa
Legioniści zagrają jednak bez jednego z liderów pomocy, Ariela Borysiuka, który przed tygodniem obejrzał czwartą w tym sezonie żółtą kartkę, co oznacza, iż w meczu z Wisłą będzie musiał pauzować. Trener Skorża nie wyklucza również dokonania zmian w składzie po meczu z Hapoelem. Spotkanie w Lidze Europy było dla legionistów bardzo męczące. – – mówi Skorża. Szkoleniowiec nie martwi się jednak, ponieważ do jego dyspozycji są Michał Kucharczyk oraz Manu, którzy mogą zastąpić zmęczonych kolegów.










