Pep Guardiola jest piłkarskim reprezentantem „trendsetterów” – bardzo lubi wyznaczać, w jakim kierunku będzie dążył futbol. Podczas dzisiejszego meczu z FC Ingolstadt zachował się szokująco w stosunku do Philipa Lahma. Co przekazał mu w trakcie spotkania?
Futbol zna wiele trendów: granie na czas, parkowanie „autobusu” przed własną bramką, słynne „wędki”… Wymieniać można je bez końca. Dzisiaj Pep Guardiola zapoczątkował kolejną modę – w Barcelonie rozpropagował tiki-takę, co zrobił w Bayernie Monachium?
Większość z nas kojarzy takie zachowania ze szkoły. Kiedy ktoś chciał bezgłośnie przekazać informację do kogoś znajdującego się w innym miejscu sali tak, by jak najmniej przeszkodzić reszcie, swoją wiadomość notował na kartce i jak najszybciej starał się ją podać do adresata. Pep Guardiola przygotował ściągę dla piłkarzy, co robią źle, jak mają się ustawiać… Jak to wyglądało?
https://twitter.com/dawidhawryluk/status/675705600588804096
Na twarzy Philipa Lahma widać było lekką konsternację, jednak na efekty #PepNote nie trzeba było długo czekać. Kilka minut później „Lewy” strzelił pierwszą bramkę, a wynik spotkania na 2:0 ustalił właśnie ten, który przekazał notkę.
Na pomeczowej konferencji prasowej Pep przyznał: – Takie coś działało w Borussii Moenchengladbach, zadziałało u nas. Każdy trener powinien z tego korzystać – czy w ten sposób wyznaczył nowy trend? Jak wyglądałaby Wasza #PepNote? Oto kilka propozycji od nas i internautów.









