Jak podaje brytyjski „The Sun”, trener FC Barcelona Josep Guardiola będzie odrzucał wszystkie oferty przejścia do Chelsea Londyn, której właściciel Roman Abramowicz zwolnił ostatnio Andre Villasa-Boasa.
Brytyjski tabloid informuje, że Guardiola w rozmowie ze swoimi bliskimi przyjaciółmi całkowicie wykluczył możliwość objęcia posady trenera na Stamford Bridge. 41-latek na temat „The Blues” żartował już na konferencji prasowej przed meczem z Bayerem Leverkusen, ironizując, że rozmawia na temat londyńskiego klubu każdego dnia.

Ciągle nieznana jest przyszłość Guardioli, który nie określił się jeszcze, czy przedłuży kontrakt z Barceloną, czy jednak zdecyduje się odejść z Camp Nou po zakończeniu tego sezonu. Na Wyspach Brytyjskich spekuluje się, że największy wpływ na tę decyzję będzie miało to, czy „Dumie Katalonii” uda się wyprzedzić w ligowej tabeli Real Madryt. Jeśli ta sztuka by się nie udała, wielce prawdopodobne, że były gracz „Barcy” zostanie w klubie na kolejny rok, nie chcąc odchodzić po utracie tytułu mistrzowskiego.
Kandydatura Pepa na stanowisko trenera Chelsea wydaje się zaskakująca, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że na Stamford Bridge już kilkukrotnie skandowano nazwisko trenera Realu Madryt Jose Mourinho, który kilka lat temu pracował u boku Romana Abramowicza. Rosyjski miliarder z otwartymi rękami przywitałby Portugalczyka ponownie, ale „The Sun” jest zdania, że nie pogardziłby również Guardiolą. Sęk w tym, że Hiszpan nie ma zamiaru przenosić się do Londynu.











