Chilijski trener został „odesłany na trybuny” na dwa mecze w Lidze Mistrzów po krytyce sędziego Jonasa Erikssona, który był głównym arbitrem spotkania Manchester City – Barcelona. Dodatkowo kara jednego meczu absencji dla Pellegriniego została zawieszona na dwa lata.
Po porażce 0:2 na Etihad Stadium w dniu 18 lutego, podczas której Martin Demichelis został odesłany do szatni za faul na Leo Messim, Chilijczyk stwierdził, że decyzja szwedzkiego sędziego zadecydowała o przebiegu spotkania. – Oczywiście chcę złożyć skargę, nie tylko za podyktowanie rzutu karnego i czerwoną kartkę. Myślę, że w całym meczu nie mieliśmy bezstronnego sędziego dla obu zespołów – powiedział Pellegrini po meczu. Trener angielskiej ekipy przeprosił za swoje komentarze, ale mimo to UEFA postanowiła go ukarać. To natomiast oznacza, że Chilijczyk nie zasiądzie na ławce podczas rewanżu City z „Dumą Katalonii”, który odbędzie się 12 marca.
– Po porażce jesteś sfrustrowany i zły. Może powiedziałem coś niemiłego; coś, czego tak naprawdę nie myślę. Chcę przeprosić – powiedział były trener Malagi. – Nie powiedziałem, że sędzia był zły, że nie był szczery, że nie może sędziować w rozgrywkach UEFA. Czułem, że od początku meczu jego kryteria nie były takie same dla obu zespołów. Myślę, że miał zły dzień – każdy może mieć zły dzień – ale nie powiedziałem, że celowo nie dyktował rzutów wolnych po faulach na moich zawodnikach lub przydzielał je tylko Barcelonie.
Chilijczyk nie będzie mógł komunikować się bezpośrednio lub pośrednio z jego zawodnikami lub swoimi asystentami podczas meczu na Camp Nou.










