Dzisiejsza czerwona kartka, jaką otrzymał Vincent Kompany, wydawała się być ewidentna i niezaprzeczalna. Inny pogląd na sytuację ma szkoleniowiec „Obywateli” Manuel Pellegrini.
Do incydentu doszło już w 10. minucie meczu. Jelavić bardzo ostro walczył o wyjście na czystą pozycję z belgijskim obrońcą drużyny z niebieskiej części Manchesteru. Obaj mocno pracowali rękami, jednak w ostatniej fazie akcji Kompany za wszelką cenę spróbował zatrzymać napastnika Hull, co w konsekwencji zakończyło się czerwoną kartką dla gracza City.
Zupełnie inne odczucia towarzyszyły trenerowi „Obywateli”. Pellegrini stwierdził, że pierwszy faulował Jelavić.
– Oczywiście czerwona kartka była Szusza, jednak chwilę przed jej podyktowaniem Kompany był faulowany przez Jelavicia. Sędzia tego nie odgwizdał.
Chilijczyk odniósł się również bezpośrednio do meczu, który City wygrało 2:0: – Zagraliśmy bardzo dobrze i, co najważniejsze, wygraliśmy. To była swego rodzaju rekompensata za ciężki tydzień. Porażki z Wigan i Barceloną bardzo nas zabolały. Musieliśmy dzisiaj wygrać. Granie bez jednego zawodnika była ciężkie, jednak świetnie broniliśmy się. Graliśmy mądrze jak i z piłką, tak i bez niej.










