Jeszcze nie opadł kurz mistrzostwa Polski dla Lecha Poznań, ba, jeszcze nie skończył się sezon ligowy i nie zgasła ostatnia raca na mistrzowskiej fecie… Kibiców Lecha zelektryzowała wiadomość o możliwym transferze Pedro Tiby do znienawidzonej Legii Warszawa.
Lech Poznań zdobył tytuł najlepszej drużyny kraju na kolejkę przed końcem, teraz musi zmierzyć się z kolejnym trudnym tematem. Nad „Kolejorzem” zawisło widmo porażki. Nie tej sportowej, ale przede wszystkim wizerunkowej. Bardziej bolączki kibiców. Transfer między Lechem a Legią fanów „Niebiesko-białych” zawsze boli tak samo mocno. Fakt, że Pedro Tiba w sezonie 2021/2022 był tylko rezerwowym i sportowo za dużo Lechowi nie dawał w tym sezonie, nie zmienia powagi sytuacji dla kibiców poznańskiego Lecha.
Na szczyt portugalskich rozgrywek
Pedro Tiba swoją piłkarską karierę rozpoczął w 2007 roku w klubie ze swojej rodzinnej miejscowości – drużynie o nazwie C.A. Valdevez. W tamtym okresie klub ten grał w trzeciej klasie rozgrywkowej w Portugalii. Młody Portugalczyk rok później został wypożyczony do Grecji. Po powrocie z Hellady do rodzimego klubu Pedro Tiba szybko się odnalazł i zaczął prezentować wysoki poziom grania w piłkę. Stał się istotną postacią dla swojego klubu. To zaowocowało kolejnymi transferami tego zawodnika.
Minęło kilka lat, zanim sympatyczny Portugalczyk trafił do naprawdę utytułowanego zespołu, a mianowicie Vitoria Setubal FC. Po roku gry po Pedro Tibę zgłosiła się drużyna z top 4 Liga NOS. Był to zespół SC Braga. Transfer do Bragi okazał się dobrym posunięciem. Już w swoim pierwszym sezonie rozegrał ponad 40 spotkań, opuścił tylko dwa mecze. W okresie gry w Liga NOS Portugalczyk został wypożyczony między innymi do Realu Valladolid. Hiszpanii piłkarz z kraju Cristiano Ronaldo nie zwojował. Co prawda rozegrał prawie 30 spotkań w ekipie „Puceli”, ale bardzo szybko wrócił do Portugalii.
Po kilku meczach w Bradze błyskotliwy pomocnik odszedł do innej drużyny Ligi NOS. Los zaprowadził go do ekipy GD Chaves. Prawie 30-letni piłkarz szybko został kapitanem zespołu z dystryktu Vila Real. Pedro Tiba przez dwa sezony w nowej drużynie rozegrał ponad blisko 50 meczów, strzelił przy tym 12 bramek i dołożył do tego 9 asyst.
Pomocnik zaczyna podbijać ekstraklasę
W końcu przychodzi rok 2018 i Pedro Tiba przechodzi do Lecha Poznań. Z miejsca staje się czołową postacią „Kolejorza”, a także wartością dodaną całej ekstraklasy. Portugalczyka można określić mianem naprawdę ciekawego zawodnika. Doskonale wyszkolony technicznie, duży przegląd pola. Jest to mocno kreatywny pomocnik o usposobieniu raczej ofensywnym, lubiący być pod grą. Częstym obrazkiem widzianym przez kibiców była gra Pedro Tiby i kreowanie akcji już od swojego pola karnego. Swoimi występami uświetnił grę Lecha Poznań i w końcu został jego kapitanem.
Pierwsze trzy sezony spędzone w Poznaniu były dla Portugalczyka wymagające pod względem liczby występów. Pedro Tiba okrasił je kilkoma bramkami i asystami, nie można było mu odmówić wkładu w kreowanie akcji Lecha Poznań. Najlepszym sezonem dla pomocnika był sezon 2019/2020, w którym Lech na koniec rozgrywek zajął 2. miejsce. Kapitalne występy w eliminacjach do europejskich pucharów także zapadły kibicom „Kolejorza” w pamięci.











