Tottenham Hotspur w drugim meczu tego sezonu nieoczekiwanie nie sprostał West Bromwich. Goście byli zespołem dużo słabszym, ale walczyli do końca, czego efektem jest bramka na 1:1, strzelona w 91. minucie gry.
Do tej pory Tottenham spotykał się z West Bromiwch 102 razy. Co ciekawe, pojedynki tych klubów były niezwykle wyrównane, bo oba zespoły odniosły po 40 zwycięstw i 22 remisy.
Lepiej spotkanie na White Hart Lane rozpoczęli gospodarze. Pierwszej próby strzału doczekaliśmy się jednak dopiero po ośmiu minutach. Walker zagrywał ze skrzydła do Bale’a, ale Walijczyk uderzył obok bramki. Chwilę później dobrym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Bale, ale sytuację wyjaśnił wracający Ridgewell.

W 14. minucie kolejna dobra akcja Tottenhamu. Bale wypuścił Walkera, a ten odegrał jeszcze do Lennona. Ten jednak obok bramki. Chwilę później bliski szczęścia Van der Vaart, jednak jego uderzenie o metr minęło bramkę Fostera. W 24. minucie znakomita oskrzydlająca akcja Garetha Bale’a zakończona dośrodkowaniem, ale ostatnie ogniwo – Jan Vertonghen – zawiodło. Fatalne uderzenie obrońcy „Kogutów” z 14 metrów.
Zespół Andre Villasa-Boasa posiadał ogromną przewagę, ale nie potrafił udokumentować jej golem. Dopiero po pół godzinie gry doczekaliśmy się uderzenia zawodnika gości. Szczęścia z rzutu wolnego szukał Reid. Jego strzał z 30 metrów przeleciał jednak wysoko ponad bramką. W 35. minucie świetną akcją prawym skrzydłem popisał się Walker, wypuścił w tempo wychodzącego Lennona, ale pomocnik Tottenhamu dośrodkował po ziemi bardzo niedokładnie.
W 37. minucie z rzutu wolnego strzelał Van der Vaart, ale jego uderzenie poszybowało metr nad bramką. Kilka chwil później uaktywnili się piłkarze West Bromu, niezła kontra środkiem boiska, ale w ostatniej chwili wrócili obrońcy „Kogutów”. W ostatniej minucie pierwszej połowy strzałem z 20. metra popisał się Defoe, lecz jego uderzenie było za lekkie. Do przerwy na White Hart Lane byliśmy świadkami bardzo sennego i jednostronnego widowiska.
W 50. minucie Bale został obsłużony znakomitym podaniem przez Walkera, po czym przyjął piłkę na klatkę piersiową w polu karnym West Bromu i uderzył z 12 metrów. Zrobił to jednak bardzo niecelnie. Chwilę później Defoe zatańczył z obroną gości, ale zamiast podawać, stracił piłkę. Po chwili mieliśmy rzut wolny dla gospodarzy. Assou-Ekotto popisał się niezłym uderzeniem pod poprzeczkę, ale Ben Foster sobie poradził.
Druga połowa podobnie jak pierwsza pod dyktando gospodarzy. Pierwsza akcja należała jednak do piłkarzy West Bromu. W 54. minucie szybkie rozegranie autu przez gości, dynamiczna akcja Dorransa zakończona mocnym uderzeniem lewą nogą z narożnika pola karnego. Friedel bez większych problemów. Dłuższy fragment gry w środku pola przeplatany porcją zapasów z obu stron. Częściej przy piłce piłkarze z Londynu.










