Wobec absencji reprezentanta Togo spowodowanej kontuzją, młody Duńczyk ma nadzieję na pokazanie swojej prawdziwej wartości i przebicie się do podstawowego składu.
Ostatnie derby północnego Londynu pomiędzy Tottenhamem a Arsenalem było fatalne w skutkach dla Emmanuela Adebayora. Napastnik „Kanonierów” nie dość, że nie zdołał zdobyć bramki, to jeszcze po dwóch kwadransach spotkania musiał opuścić boisko z powodu urazu. Kontuzja wykluczy Togijczyka z gry na około trzy tygodnie.
Jak to w piłce bywa, nieszczęście jednego zawodnika jest mniejszą lub większą szansą dla dotychczasowego rezerwowego. Tak też stanie się w przypadku Nicklasa Bendtnera, który wypowiedział się na ten temat.
– Oczywiście szansa na poprawę mojej sytuacji wynika z kontuzji Emmanuela. Mam nadzieję, że Adebayor wróci jak najszybciej, ponieważ jest drużynie bardzo potrzebny. Wierzę jednak, że jeśli będę prezentował się z dobrej strony, to bez względu na to, czy któryś z zawodników jest kontuzjowany, zapewnię sobie miejsce w pierwszym składzie.
21-letni Duńczyk do Arsenalu trafił w 2005 roku. Od tego czasu w barwach klubu z północnego Londynu wystąpił w ponad 40 spotkaniach, w których zdobył osiem bramek. Sezon 2006 – 2007 spędził na wypożyczeniu w Birmingham.










