Zawodnicy Jagiellonii Białystok, schodząc z murawy po meczu z Lechem, myśleli, że to tylko zły sen. Na placu gry zespół z Podlasia grał bardzo chaotycznie, dlatego nie miał większych szans, aby pokonać poznańską ekipę.

Jagiellonia Białystok dostała tęgie lanie w Poznaniu, przegrywając z Lechem Poznań aż 1:6. Białostoczanom nic nie wychodziło na boisku, a klub ze stolicy Wielkopolski był w znakomitej dyspozycji, nie dając większych szans swoim rywalom.
Piłkarze Jagiellonii nie byli zbyt chętni do rozmów z dziennikarzami. Zresztą nie ma co się im dziwić, bo mało kto po takim spotkaniu miałby ochotę rozmawiać. Jednak Michał Pazdan krótko skomentował fatalny mecz w wykonaniu Jagiellonii: – W tym sezonie raz udało nam się sześć bramek zdobyć przeciwko Ruchowi Chorzów. Osobiście nie spodziewałem się takiej sytuacji, że spotka to nas na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Lech był lepszy pod każdym względem. Musimy o tym spotkaniu jak najszybciej zapomnieć, bo nie wypada to drużynie, która gra w ekstraklasie.











