Bartłomiej Pawłowski jest dzisiaj na ustach wszystkich kibiców Widzewa. Jego dobra gra i piękna bramka przyczyniły się do pierwszego zwycięstwa łodzian w tej rundzie. Znakomita postawa napastnika została doceniona, został uhonorowany nagrodą dla najlepszego gracza meczu Widzew – Polonia. Co miał do powiedzenia bohater pojedynku przy al. Piłsudskiego? Sprawdźcie sami.
Widzew odniósł pierwsze zwycięstwo w tej rundzie, zła passa została przełamana. Jak ocenia Pan dzisiejsze spotkanie?
Najważniejsze są przede wszystkim trzy punkty, dawno nie udało nam się wygrać, nie pamiętam, kiedy zdobyliśmy ostatnio komplet punktów. Cieszy to, że udało się tego dokonać na swoim stadionie przy naszych kibicach, którzy dzisiaj dawali z siebie wszystko, tak samo jak my na boisku. Stworzyliśmy dzisiaj zespół razem z kibicami. Nasze zwycięstwo jest uhonorowaniem dzisiejszego dnia.
Piękna bramka i nagroda dla najlepszego gracza meczu muszą Pana z pewnością cieszyć.

Tak, naprawdę bardzo mnie to cieszy. Powiem szczerze, że to trzeci raz, kiedy nie pamiętam swojej bramki, jestem tak zmęczony, że mam czarne plamy przed oczami. Będę musiał przewertować YouTube i obejrzeć kilka razy nagranie z moim golem. Myślę, że w taki sposób spędzę dzisiejszy wieczór.
Teraz trzeba pójść za ciosem i przywieźć trzy punkty ze Szczecina. Czeka Was wyjątkowo krótki odpoczynek, bo następny mecz już w piątek.
Najważniejsze, żebyśmy zregenerowali teraz siły, mamy naprawdę mało czasu. Czeka nas długi wyjazd na niełatwy teren, każdy zespół powtarza, że w Szczecinie gra się trudno, i myślę, że coś w tym jest. Pogoń prezentuje ciekawą piłkę, momentami zaskakującą, trzeba na to uważać.











